Etykiety

piątek, 28 lipca 2017

MÓJ CODZIENNY MAKIJAŻ W MAKSYMALNIE 15 MINUT :)

Hej :)
Dzisiaj kilka słów o moim codziennym makijażu - takim wykonywanym na szybko rano :) Jak każda kobieta chcę jakoś wyglądać ale niestety o poranku czas mam bardzo ograniczony dlatego stawiam wyłącznie na sprawdzone kosmetyki. A co w makijażu jest dla mnie najważniejsze? Przede wszystkim naturalny, świeży wygląd, delikatnie rozświetlona skóra, lekko podkreślone policzki. Nie znoszę matu i bardzo "widocznego" makijażu - może dlatego, że mam suchą skórę, której po prostu to nie służy. Oto jak wygląda mój taki naprawdę codzienny, zwyczajny makijaż oraz kosmetyki, których najczęściej używam ;)


Nie jest to nic specjalnego, ot zwyczajny, lekki make up ale na takim mniej więcej mi zależy. Na włosy zazwyczaj brakuje mi rano czasu i najczęściej mam albo "bad hair day" jak na zdjęciach powyżej albo noszę kok w stylu "kukuryku" na czubku głowy. Cóż, życie :):):) A oto moje ulubione kosmetyki, czyli sprawcy tego całego zamieszania.


PODKŁAD / PUDER / KOREKTOR
Mam ogólnie 3 ulubione podkłady, o których niedługo zrobię również post. Jednak gdy naprawdę bardzo się spieszę sięgam po Bourjois Healthy Mix. Mój odcień to 52 Vanilla. Jest leciutki, daje bardzo ładny, lekko rozświetlony efekt naturalnej skóry i jej nie obciąża. Mój ulubieniec od wielu już lat.
Korektor Catrice Liquid Camouflage to miłość od pierwszego użycia. Teraz wszystkie inne korektory poszły w odstawkę i używam wyłącznie tego. Bardzo ładnie rozjaśnia okolicę pod oczami, kryje delikatnie moje cienie i rewelacyjnie się utrzymuje. Wbrew powszechnej opinii ja nie zauważyłam, żeby u mnie przesuszał okolicę pod oczami ale nie jest to u mnie problematyczna okolica. mam odcień 020 Light Beige.
Puder... Długo szukałam pudru, który spełni moje oczekiwania, czyli utrwali makijaż ale nie będzie go matował i będzie możliwie najmniej widoczny na skórze. Ideału nie znalazłam, ale jak na razie odpowiada mi ten puder z Inglota. Jest to ten zwykły Puder Sypki (Loose Powder) w odcieniu 14, czyli najbardziej oliwkowo-żółtym jaki był. Nie powoduje matowej skóry, w miarę dobrze wygląda na skórze ale nie zauważyłam, żeby jakoś szczególnie przedłużał trwałość makijażu. 


BRWI / OCZY / RZĘSY
Moje brwi są dalekie od ideału i na razie jestem w fazie pobudzania ich do wzrostu co idzie dosyć słabo. A że strasznie ale to strasznie nie podobają mi się mega mocne, wyrysowane brwi to póki ich kształt nie stanie się w miarę ogarnięty to tylko podkreślam je lekko cieniem, żeby w ogóle było je jako tako widać. Korzystam z palety cieni MakeUp Revolution Essential Mattes 2. Cień trzeci od końca jest idealnym dla mnie szaro-brunatnym odcieniem świetnie pasującym do moich mysich brwi.
Tej samej palety używam do powiek. Na co dzień nie mam czasu się bawić cieniami więc ogólnie tylko bardzo delikatnie zaznaczam załamanie powieki jasnobrązowym cieniem (szóstym w palecie) i tyle.
Linię rzęs podkreślam bardzo delikatnie czarną kredką i zazwyczaj sięgam po kredkę Avon True Colour. Trzeba z nią jednak uważać, bo jest bardzo miękka i strasznie mocno napigmentowana więc dla delikatnego efektu tylko muskam nią linię rzęs i rozcieram.
Mam naturalnie długie i podkręcone rzęsy więc nie mogę narzekać ale pieniędzy na porządne tusze nigdy nie żałowałam. Jednak swój hit znalazłam podczas promocji w Rossmannie, gdzie z ciekawości wzięłam polecaną wszędzie maskarę  Lovely Curling Pump Up. Nie dziwię się, że wszyscy ją polecają - pięknie podkreśla rzęsy, nie kruszy się, długo utrzymuje... same pozytywy. Odkąd ją mam wszystkie inne poszły w odstawkę więc i ja Wam polecam :)


POLICZKI
Zakochałam się w bronzerze Golden Rose Mineral Terracotta Powder! Na co dzień nie konturuję twarzy (zresztą nigdy tego nie robię :) i zależy mi jedynie na lekkim dodaniu twarzy kolorów. "Przerobiłam" wiele bronzerów i większość z nich jest albo sino-fioletowa do konturowania albo ceglasto-pomarańczowa do typowego opalania. Ja natomiast mam cerę żółto-oliwkową i każdy z wyżej wymienionych odcieni bronzera wygląda u mnie źle. Za to Golden Rose jest boooski. Delikatny, oliwkowo-brązowy, lekko rozświetlający, bardzo trwały. Cudowny. Polecam. Mój odcień to oczywiście kultowy już chyba nr 04.
Róży do policzków mam całkiem sporo i sięgam po różne ale ostatnio najczęściej wybieram ten z Bourjois w odcieniu nr 16 Rose Coup De Foudre. Jest to bardzo dziewczęcy, różowo-brzoskwiniowy i lekko rozświetlający róż, który długo się utrzymuje i daje naturalny efekt.
Rozświetlacza nie używam bo róż Bourjois i bronzer Golden Rose dają już lekko rozświetlający efekt (co widać na zdjęciu na mojej twarzy) i to mi w zupełności wystarczy.


USTA
Usta rano zazwyczaj smaruję jedynie balsamem ale gdy wyglądam jak blady trup to czasami coś szybko nałożę. Najczęściej wybieram Bourjois Rouge Edition Velvet w odcieniu 10 (Don't Pink of it) bo daje bardzo naturalny efekt lekko różowego nude albo Wibo Lip Lacquer o numerze 4. Jest on w bardzo intensywnym czerwono-rózowym odcieniu ale nałożony delikatnie i roztarty daje taki efekt jak u mnie na zdjęciu - lekko zabarwionych ust jak po błyszczyku. Lubię ten efekt bo twarz od razu się ożywia a nie jestem wymalowana za bardzo.

I to tyle. Cała filozofia - dłużej pisałam ten post niż nakładam to wszystko na twarz :) Oczywiście często zmieniam kosmetyki, bo lubię testować różne nowości albo jestem po prostu ciekawa efektu jaki u mnie zrobią ale to wtedy gdy mam więcej czasu. Na większe wyjścia maluję się nieco mocniej ale też bez przesady. Najważniejsze to być sobą i podkreślać a nie maskować :)

Buziaki
Martyna

17 komentarzy:

  1. Podkładu Bourjois, kredki Avon i różu Bourjois też używam w moim codziennym makijażu. :) Muszę pomysleć o tym wychwalanym bronzerze GR.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój codzienny makijaż wygląda bardzo podobnie ;) ale używam innych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią zajrzę do Ciebie i poczytam jakich :)

      Usuń
  3. Fajny, naturalny efekt:) Podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie Ci w nim. Sama też się maluję raczej szybko i w takich stonowanych kolorach. Ale używam innych kosmetyków. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Etapy malowania mamy podobne :) Wyglądasz bardzo promiennie rano :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami ciężko o promienny wygląd ale robię co mogę ;)

      Usuń
  6. kamuflaż i tusz mam taki sam, makijaż fajny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ten tusz to prawdziwe odkrycie :)

      Usuń
  7. U mnie makijaż dzienny najczęściej ogranicza się do podkładu (obecnie najczęściej mineralny od Anabelle Minerals), tuszu i eyelinera;). Bardzo ładnie Ci w takim makijażu:)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się poważnie zastanawiam nad minerałami bo gdy jest gorąco to kremowy podkład mi przeszkadza, wolałabym coś lżejszego. Ale nigdy minerałów nie miałam więc jeszcze się waham :)

      Usuń
  8. Bardzo ładny makijaż podkreślający urodę :) Maluję się bardzo podobnie. Ja również pokochałam korektor z Catrice i bronzer z Golden Rose :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)