Etykiety

wtorek, 15 grudnia 2015

NOWOŚCI KOLORÓWKA!!! - THEBALM, CATRICE, REVLON, MUR I INNE :)

Hej :) 
Bardzo dawno mnie tu nie było, ale same wiecie jak to jest - czasami zdarza się taki mega gorący okres w życiu i nic na to nie poradzimy. Za to nazbierało mi się sporo rzeczy, które chciałabym Wam pokazać, bo nieźle poszalałam z zakupami w ostatnim czasie. Kupiłam sporą ilość nowej kolorówki i to wcale nie dlatego, żeby mi czegoś brakowało :) Po prostu od dawna miałam ochotę na przetestowanie wielu rzeczy i przeglądając kosmetyki w Rossmannie i na mintishop.pl dodawałam i dodawałam i dodawałam je do koszyka aż trochę się nazbierało i postanowiłam zamówić :) Oto więc szybki przegląd moich zakupów!


REVLON COLORSTAY - 
miałam kiedyś wersję do cery tłustej i zupełnie się u mnie nie sprawdziła. Tym razem z ciekawości kupiłam tą do cery suchej i normalnej. Kolor 150 Buff, który miał podobno być ciemniejszy niż w tej wersji do cery tłustej. Dla mnie to i tak bladzioch i będę musiała coś pokombinować. Kosztował 29,99 zł.

CATRICE LIQUID CAMOUFLAGE - 
sławny w ostatnim czasie korektor wreszcie mój. Mam wersję w słoiczku ale pod oczy jest dla mnie zbyt wysuszająca. Ten płynny już zaczęłam stosować i pierwsze wrażenie jest ekstra :) Mam kolor 20 , który jest ciepłym, jasnym beżem - jasnym ale nie dla bladzioszków :) W opakowaniu wygląda na jaśniejszy niż faktycznie jest. Kosztował 15,99 zł.

THE BALM DESERT - 
wreszcie zdecydowałam się wypróbować kosmetyki tej marki. Bronzer jest typowym odcieniem do opalania twarzy ale jeszcze muszę się nim pobawić żeby wyrobić sobie jakieś zdanie na jego temat. Kosztował około 60 złotych.

THE BALM HOT MAMA - 
piękny, piękny, boski róż!!! Spodziwałam się innego koloru bo zdjęcia w internecie są strasznie przekłamane i jest on tam pokazany jako zdecydowanie różowy odcień. Natomiast faktycznie jest taki "herbaciany" - troszkę różowy, troszkę brzoskwiniowy, opalizujący na złoto. Myślę, że moje zdjęcie dość dobrze oddaje kolor. Na skórze wygląda bosko i jestem zachwycona :) Kosztował około 60 zł.

MUR ESSENTIAL MATTES 2 - 
 wstyd przyznać ale to mój pierwszy kosmetyk od MakeUp Revolution! Cienie jak za cenę 19,99 zł są mega napigmentowane i bardzo fajne na pierwszy rzut oka :)

MUR AWESOME METALS -
musiałam kupić słynne folie :) Wybrałam kolor Rose Gold i Black Diamond. Oba piękne ale tak strasznie błyszczą, że muszę się zastanowić jak je użyć, żeby nie zrobić sobie dyskoteki na oku :) Każdy kosztował 20 zł.

MAYBELLINE COLOR TATTOO - 
przecudowny kolor "On and on bronze" zachwycił mnie od pierwszego wrażenia. Kosztował 25 zł.

EVELINE CELEBRITIES EYELINER - 
wybrałam tym razem tą wersję eyelinera bo ma tradycyjny pędzelek a nie gąbką jak ten, który miałam wcześniej. Kosztował około 12 zł.

CATRICE BROWDEFINER - 
genialny produkt! Mam odcień 020 i jest dla mnie idealny - wcale go nie widać a super podkreśla brwi. Kosztował 15,99 zł.

L'OREAL VOLUME MILLION LASHES SO COUTURE - 
od dawna chciałam go mieć i wreszcie mogę przyznać, że jest wart całego tego zgiełku jaki wokół niego jest. Bardzo dobre pierwsze wrażenie więc mam nadzieję, że nic się nie zmieni :) Kosztował mnie 32 zł.


CATRICE ULTIMATE COLOUR - 
kolejna szminka z Catrice. Piękne opakowanie i piękny kolor nude (20 Hey Nude). Uwaga dla osób z ciemniejszą karnacją - możecie wyglądać w niej jak w korektorze, to typowy kolor dla jasnych karnacji :) Kosztowała 16,99 zł.

SYLVECO POMADKA Z PEELINGIEM
zbawienie dla suchych ust zmasakrowanych kaloryferami i zimnem na dworze. Pierwsze wrażenie cudowne. Kosztowała 9,50 zł.

Ufff i to tyle :) Dajcie znać jakie macie wrażenia z tymi kosmetykami.
Buziaki!!!!!!!!!!!!!!!!!