niedziela, 4 października 2015

10 PROSTYCH RAD JAK WIDOCZNIE POPRAWIĆ STAN CERY I NIE ZBANKRUTOWAĆ :)



Hej :)
Dziś zapraszam na nieco inny post niż zazwyczaj, bo trochę znudziło mi się chwilowo wypisywanie w kółko o tym co kupiłam lub zużyłam (choć nie na długo bo zakupy już czekają na pokazanie ich Wam) :) Tym razem chciałabym powiedzieć Wam w jaki sposób można łatwo i tanio poprawić stan swojej cery - bez względu na jej typ. Są to rady, które albo gdzieś zasłyszałam albo sama zauważyłam i wszystkie oczywiście zastosowałam na sobie. I dzięki nim z cery odwodnionej, przesuszająco-przetłuszczającej się i po prostu wyglądającej niezdrowo mam teraz całkiem ładną cerę, która przede wszystkim zachowuje równowagę. Oto więc 10 moich sprawdzonych trików :D

1. SPÓJRZ KOBIETO CZYM MYJESZ TWARZ :)
Cery mamy różne - wiadomo. Jednak żadna skóra nie lubi mocno wysuszających i mega oczyszczających, antybakteryjnych żeli do mycia twarzy. nawet trądzikowa skóra po potraktowaniu takim specyfikiem zareaguje wyrzutem jeszcze większej ilości sebum, bo po prostu będzie musiała pokryć twarz warstwą ochronną, którą z niej zdarłyśmy. Najlepiej więc przerzucić się na mycie twarzy kosmetykami bez sls/sles lub bardzo łagodnymi preparatami z tym składnikiem. Efektów nie widać od razu ale po kilku tygodniach skóra odzyskuje równowagę, sebum jest kontrolowane i nie ma suchych skórek :)

2. POMYŚL JAK JĄ MYJESZ...
Kiedyś wydawało mi się, że bardzo dobrze oczyszczam twarz wieczorem. Bo przecież zmywałam makijaż mleczkiem/płynem micelarnym, przepłukałam wodą, zastosowałam jakiś tonik czy coś. I cały czas nie wiedziałam skąd się biorą te zatkane pory czy niedoskonałości od czasu do czasu. I gdzieś w jakimś filmiku na YouTube usłyszałam, że po demakijażu należy przez co najmniej minutę myć twarz łagodnym (!!!) żelem do mycia twarzy żeby mógł on faktycznie usunąć resztki kosmetyków i oczyścić pory. Spróbowałam i już nie wyobrażam sobie inaczej! 

3. PIJ WODĘ BĘDZIESZ PIĘKNA :)
Prawda, prawda, prawda... :) Choćbym nałożyła na siebie 10 kremów nawilżających to żaden nie zadziała jeśli moja skóra (i organizm) będzie odwodniona. Nie mówię tu o jakiś hektolitrach płynów ale o jednej butelce wody niegazowanej dziennie. Pomaga nie tylko na cerę, ale też na samopoczucie i lepsze zdrowie :)

4. ŁYKNIJ SOBIE MAGNEZ 
Naprawdę nie wiem co ma piernik do wiatraka, a raczej magnez do stanu cery, ale jeśli regularnie biorę magnez to moja cera jest o wiele lepsza. Może ma to związek z tym, że uzupełnia on niedobory wypłukane przez stres i kawę a może dlatego, że wprowadza jako taką równowagę w organizmie - nie wiem. Ale polecam wypróbować :)

5. RĘCE PRECZ OD TWARZY! 
Mam taki głupi zwyczaj - uwielbiam mimowolnie dotykać twarzy. A to się podpieram, a to bawię ustami albo brwiami albo całkiem nieświadomie gdzieś tam coś miziam. I co? Potem nagle pryszcz! I co wtedy? Oczywiście silna wola słabnie i zamiast zostawić delikwenta w spokoju to aż korci, żeby go wycisnąć... I tym sposobem cera doprowadzona jest do ruiny - macaniem twarzy aplikujemy sobie różne bakterie na buzię a wyciskając pryszcze roznosimy je i robimy małe blizny... Jeśli chcemy mieć ładną buźkę to niestety - ręce precz od twarzy :)

6. KREM MA BYĆ SKUTECZNY A NIE MODNY
Dawniej był to mój najczęstszy błąd - kupowałam albo jakieś nowe kremy ze względy na fajną reklamę w telewizji albo takie jak używały moje koleżanki. Niestety kończyło się to zawsze nieciekawie, np. dlatego, że większość koleżanek miało cerę mieszaną/tłustą a ja suchą i modne kremy antybakteryjne tylko mi szkodziły. Jednak zanim sobie uświadomiłam, że coś tu jest nie halo to minęło trochę czasu. Dlatego dobrze jest zastanowić się, czego buzi potrzeba - matu, nawilżenia, odżywienia, rozświetlenia? Jest tyle kremów na rynku, że naprawdę każdy znajdzie coś dla siebie i nie musi to być zawsze ten krem, którego reklama leci co chwilę w tv :)

7. SKŁADY KOSMETYKÓW TO LEKTURA OBOWIĄZKOWA
Kiedy już określimy jakiego rodzaju kremu potrzebujemy warto zacząć przyglądać się ich składom. Po krótkim czasie nabierzemy wprawy i będziemy rozróżniać główne składniki - i te służące naszej buzi i te, które robią na niej masakrę. I dzięki temu szybko nasza cera odżyje gdy uzmysłowimy sobie np., że w naszym kremie jest alkohol a w żelu sls (a mamy cerę suchą i nie chcemy jej przesuszyć) albo jest tam parafina po której mamy niespodzianki. Czytajmy i bądźmy świadome co kupujemy :)

8. SEN, RELAKS, ŚWIEŻE POWIETRZE
Niby błahostka ale wszystkie pewnie wiemy jak ciężko się w dzisiejszych czasach tak po prostu wyspać... A gdy jesteśmy niewyspane, siedzimy potem minimum 8 godzin zamknięte w biurze a potem wracamy do domu autobusem w smogu to jak ta nasza cera ma wyglądać dobrze?? Warto wykorzystywać każdą wolną chwilę żeby nadrobić zaległości w śnie/relaksie/ruchu na świeżym powietrzu. Odpłaci nam to ładną, zdrową i lekko muśniętą słońcem cerą i lepszym zdrowiem :)

9. SYSTEMATYCZNOŚĆ TO PODSTAWA WSZYSTKIEGO
Nic nie pomoże jeśli będzie stosowane od czasu do czasu... Trzeba się zaprzeć i wprowadzić jakieś gruntowne zmiany na co dzień. U mnie zaczęło się od tego faktycznego codziennego mycia buzi przez co najmniej minutę. Wcześniej też zmieniłam żel i tak krok po kroku poprawiało się wszystko. Ważne to systematycznie działać i obserwować pozytywne zmiany!

10. MINIMALIZM TO JEST TO!
Nałożenie 5 niedopasowanych do naszej cery kremów wcale nie da nam więcej efektu. Lepiej nałożyć jeden a dobry. Nie każdemu służy też nakładanie za każdym razem toniku/serum/kremu na dzień/pod oczy i jeszcze olejku na raz. Czasami mniej znaczy więcej :) Doceniajmy jakość i faktyczne działanie a nie ilość. Wydamy przy okazji mniej i będziemy jeszcze bardziej zadowolone :)

To tyle moich rad :) Mam nadzieję, że każdy znajdzie tu coś interesującego dla siebie. Jeśli macie jakieś swoje sprawdzone patenty na lepszą cerę bez wydawania fortuny to dzielcie się i piszcie! Każdej z nas to się przyda :)
Buziaki!!!

8 komentarzy:

  1. Moja skóra się polepsza kiedy regularnie chodzę na fittnes :) Myślę , że jest to spowodowane tym dotlenieniem oraz piciem większej ilości wody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj poszłabym na fitness!!!!!!!!!!!!! Ale niestety na razie mam przymusowe ćwiczenia w domu z moim maluchem :)

      Usuń
  2. o! O magnezie mi przypomniałaś, idę zażyć:)

    OdpowiedzUsuń
  3. o tak kiedyś też dawałam się na reklamy w telewizji i kupowałam jakieś " dziwne" kremy :D a z piciem wody się staram ale nie zawsze mi wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Większość rad znam i próbuje o nich zawsze pamiętać (chociaż różnie mi to wychodzi) :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)