Etykiety

sobota, 15 sierpnia 2015

EVREE ESSENTIAL OILS - RECENZJA OLEJKU :)


Hej :) 
Jeśli czytacie mojego bloga to pewnie wiecie, że oszalałam na punkcie olejku Magic Rose marki Evree i już się z nim nie rozstaję. Pisałam już o nim wielokrotnie i na solidną recenzję też przyjdzie jeszcze czas, ale dziś przyszedł czas na ocenę innego olejku z tej serii, czyli Essential Oils. 

Kupiłam go z ciekawości - chciałam sprawdzić czy będzie równie zaskakujący jak różana wersja. Poza tym potrzebowałam czegoś nawilżającego i poprawiającego koloryt skóry i liczyłam na działanie na tym polu. Jak się więc spisał??

ZALETY:
* Bardzo dobry skład - ogromna ilość naturalnych olejków 
* Piękne, proste opakowanie z praktycznymi poradami
* Wygodna pipetka do nabierania (nic z niej nie wycieka)
* Przyjemny w aplikacji - świetna konsystencja do masażu twarzy
* Świeży, lekko cytrusowy zapach
* Ładnie koi przesuszoną skórę
* Dodaje skórze blasku
* Dobrze współpracuje z kremami

WADY:
* Nie wchłania się!!!
* Nie nadaje się pod makijaż
* Nie daje tak szybkich i spektakularnych efektów jak Magic Rose


MOJA OPINIA:
Jest to bardzo przyjemny olejek, który delikatnie nawilża i pielęgnuje skórę. Z czasem nadaje jej lekkiego blasku i sprawia, że cera jest promienna i taka po prostu zadbana. Jednak efektów nie widać od razu - ja dostrzegłam te plusy dopiero gdy zużyłam około pół opakowania. Sama aplikacja jest przyjemna - głównie ze względu na bardzo ładny, leciutko cytrusowy zapach, który troszkę orzeźwia. Konsystencja olejku też jest całkiem fajna. Wielkim atutem dla mnie (maniaczki ładnych rzeczy) jest piękne opakowanie :) Niby prosta szklana buteleczka ale prezentuje się elegancko dzięki złotej skuwce pipety - całość wygląda jakby był to o wiele droższy kosmetyk. Kartonik też jest ładny i zawiera wiele cennych informacji - o tym jak masować twarz, w jaki sposób można wykorzystać ten olejek oraz o olejkach zawartych w składzie produktu. Super.
Jednak największą wadą tego specyfiku jest to, że prawie wcale nie wchłania się w skórę tylko pozostaje na niej jak delikatnie tłusty film... Osobiście nie znoszę mieć na twarzy takiego czegoś i dlatego też na początku stosowania nie polubiliśmy się za bardzo. Jednak po jakimś czasie zauważyłam, że dobrze sprawdza się nałożenie go pod krem na noc i właśnie w taki sposób go używałam. Na dzień, jako kosmetyk pod makijaż zupełnie się moim zdaniem nie nadaje - nałożony z kremem czy bez sprawia, że podkład wygląda koszmarnie (mimo iż lubię błyszczące wykończenie to tu jest przegięcie:), jest nietrwały i cały makijaż wygląda "nieświeżo". Szkoda, bo stosowany dwa razy dziennie na pewno dałby lepsze rezultaty niż  tylko na noc. Jedyne (ale całkiem fajne) zastosowanie Essential Oils na dzień jakie znalazłam to nałożenie go na skórę po opalaniu :) Po powrocie z plaży, gdy nawet nie myślimy o makijażu a jedynie o ukojeniu i otuleniu skóry czymś lekkim i nawilżającym to ten olejek spisuje się świetnie :) 

Podsumowując, jeśli zależy wam na czymś ciekawym o dobrym składzie do nocnej pielęgnacji to ten olejek pewnie Wam się sprawdzi (o ile będziecie cierpliwe w oczekiwaniu na efekty:) Natomiast jako kosmetyk na dzień raczej się nie spisze i nie mogę go polecić do takiego stosowania. Ja z przyjemnością wykończę moją buteleczkę ale raczej do niego nie wrócę - oprócz wersji różanej, którą mam zawsze myślę, że wypróbuję jeszcze z ciekawości tą arganową :)

A Wy miałyście ten olejek? Jak się u Was spisał??
Buziaki :)

18 komentarzy:

  1. miałam go jesienią i średnio wspominam. teraz mam bielendę i jest milej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawi mnie jak taki olejek by się sprawdził na mojej wrażliwej skórze :) Może kiedyś się odważę, kto wie :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie podrażnia ale u każdego to inaczej :)

      Usuń
  3. Spróbowałabym często używam olejków do swojej pielęgnacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam ale przez to, że się tak wolno wchłania to jakoś mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja się skusiłam na Magic Rose i to bez przeceny...i to przez Ciebie. Na razie krótko używam, aby coś więcej o nim powiedzieć, ale szalenie podoba mi się zapach i efekt super elastycznej skóry tuż po aplikacji.

    OdpowiedzUsuń
  6. uuu jak się nie wchłania to smutno;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Różany też się źle wchłania, u mnie się nie sprawdził, przy cerze mieszanej ze skłonnością do zaskórników efekt żaden. Zużyłam opakowanie i nie kupię ponownie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam normalną/przesuszającą się i u mnie dobrze się wchłania i stosuję go czasem nawet na dzień. A działanie na zaczerwienienia jest u mnie bardzo widoczne :)

      Usuń
  8. Nie miałam jeszcze tego olejku, ale lubię stosować tego typu produkty na twarz. Gdy w Rossmannie była promocja na kosmetyki do twarzy to chciałam kupić Magic Rose, ale niestety był wykupiony. Myślę, że się na niego skuszę następnym razem, a ten sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  9. skoro sie nei wchłania ewidentnie nei dla mnie...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię kosmetyki marki Evree, ale tego olejku jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)