Etykiety

sobota, 11 lipca 2015

FANTASTYCZNE ZAKUPY MAKIJAŻOWE :)


Hej :)
Witam Was po bardzo długiej przerwie, która jak się pewnie domyślacie była związana z porodem, pobytem w szpitalu i pierwszymi tygodniami z maleństwem w domu. Nie miałam zupełnie głowy do zajmowania się kosmetykami - nie dość, że o nich nie pisałam to sama nawet się nie malowałam... Ale pora wrócić do życia :) W ostatnich dniach wszystko już u mnie się unormowało, zaczęłam znów cieszyć się makijażem i uzmysłowiłam sobie, że kilka kosmetyków mi się skończyło, bo strasznie dawno nie kupowałam nic do makijażu. I w związku z tym poczyniłam pewne zakupy, z których jestem bardzo zadowolona i muszę je Wam koniecznie pokazać. Oto więc one :)


1. BOURJOIS HEALTHY MIX NR 51 LIGHT VANILLA
Mój ukochany podkład, ale tym razem w zupełnie nowym dla mnie odcieniu - 51. Dotychczas używałam koloru 52 Vanilla a latem czasami nawet numeru 53 jednak przez cały okres ciąży unikałam słońca i zrobiłam się tak blada, że nawet mój odcień 52 stał się odrobinę za ciemny. Zobaczymy jak się dopasuje kolor 51, który jest ślicznym jasnożółtym odcieniem. Kosztował mnie 35 zł (stacjonarnie około 60 zł).

2. RIMMEL WAKE ME UP NR 100 IVORY - PRÓBKA 15ML
Z ciekawości kupiłam też jaśniejszą wersję lubianego przez mnie podkładu z Rimmela. Używałam dotąd odcienia 103 True Ivory jednak to nie był odcień idealny dla mnie - ciut za ciemny i zbyt różowy. Kupiłam oryginalną próbkę (nieotwieraną), która strasznie się opłacała bo za pojemność 15 ml (czyli połowę normalnego podkładu) zapłaciłam 5,50 zł na allegro. 


3. BOURJOIS ROUGE EDITION VELVET NR 10
Wreszcie moja! Od dawna czaiłam się na nowe odcienie pomadek z Bourjois ale nie widziałam ich nigdzie stacjonarnie. Wreszcie zamówiłam sobie przez internet odcień nr 10, czyli Don't Pink of It! Potrzebowałam koloru na co dzień i ten jest po prostu idealny :) Kosztowała mnie 29 złotych (stacjonarnie około 50 zł).

4. TUSZ MAX FACTOR MASTERPIECE MAX
Skończył mi się tusz i tym razem miałam ochotę wypróbować coś zupełnie nowego. Wiele słyszałam, że Max Factor robi świetne maskary ale jakoś nigdy wcześniej żadna do mnie nie trafiła więc właśnie na tą firmę się zdecydowałam. Padło na Masterpiece Max, bo najbardziej odpowiadała mi szczoteczka. Mam nadzieję, że okaże się fajna :) Kosztował mnie 35 zł (stacjonarnie około 55 zł).


5. RÓŻE W7 CANDY BLUSH
Absolutny hit moich zakupów! Szukałam różu w jakimś ładnym i żywym odcieniu ale nic ciekawego nie znalazłam, bo albo kolory były jakieś zgaszone albo ceny wysokie. I jak tylko zobaczyłam te róże z W7 to się zakochałam! Piękne kolory, bardzo wygodne opakowania z lusterkiem i cena - uwaga, uwaga - 8,90 zł za sztukę! Dodatkowo myślałam, że będą to małe róże bo opakowanie przypominało na zdjęciu te z Bourjois. Na żywo okazało się jednak, że są one znacznie większe i mają aż 9g. Kupiłam 3 z 4 dostępnych kolorów: Angel Dust (najbardziej różowy), Explosion (soczysty, koralowy) i Galactic (delikatny, różowo-brzoskwiniowy). Na pierwszy rzut oka jestem nimi zachwycona :)

To tyle z makijażowych zakupów. Cieszę się, że uzupełniłam kosmetyczkę i muszę jeszcze znaleźć chwilę na przegląd reszty kosmetyków. Mam nadzieję, że moje maleństwo pozwoli mi na regularne dodawanie postów i nie zaniedbam więcej aż tak bloga. Zapraszam do zaglądania :)
Buziaki :)

12 komentarzy:

  1. Podkład który od dawna jest na mojej wish-liście;) Mowa oczywiście o Bourjois

    OdpowiedzUsuń
  2. Zakupy zawsze cieszą :-)) Świetne nowości :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie po tak długiej przerwie :)

      Usuń
  3. Właśnie się zastanawiałam jak się czujecie:) Zakupy widzę bardzo udane!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba udane - mam nadzieję, że wszystko się sprawdzi :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Na żywo wyglądają jeszcze lepiej :)

      Usuń
  5. Ja myślałam że to te z Bourjois, ale coś mi nie pasowało. Mam nadzieje że będziesz dalej zadowolona z zakupu.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciu wyglądają podobnie ale są o wiele większe niż Bourjois :)

      Usuń
  6. po 1 - gratulacje!!! :)))))))))

    po 2 - super się prezentują nowe zdobycze :D fajne odcienie <33

    pozdrawiam cieplutko :**

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)