sobota, 6 czerwca 2015

MIŁE ZAKUPY :)


Hej :)
Czasami przychodzi w życiu taki dzień, kiedy mamy wszystkiego, ale to wszystkiego dosyć... Nie mamy ochoty na nic, nie chce nam się przebywać z innymi ludźmi i wszystko nas denerwuje. U mnie to właśnie dzisiaj jest taki dzień (a właściwie już wczoraj się zaczęło). Na szczęście my, kobiety, mamy swoje patenty na szybką poprawę humoru :) Ja postanowiłam wybrać się do Rossmanna i kupić sobie coś, co sprawi mi przyjemność. I muszę Wam powiedzieć, że odrobinę podziałało i nastrój jest już nieco lepszy :) Oto więc to, co udało mi się dziś kupić :)


EVREE MAGIC ROSE
Potwornie żałowałam, że podczas tej promocji -40% na pielęgnację nie kupiłam go sobie. Zamiast niego wzięłam na próbę wersję Essential Oils, której recenzja pojawi się niedługo. Jaki jest tego efekt??? Że dziś biegłam po moją ukochaną wersję różaną i kupiłam ją bez względu na to, że była w pełnej cenie bo to kosmetyk, który jest wart każdych pieniędzy. Oprócz działania ma również niesamowity zapach, który strasznie mnie relaksuje więc na poprawę humory jest jak znalazł :)

WELLNESS&BEAUTY OLEJEK DO CIAŁA
Już od dawna chciałam go wypróbować ale miałam spore zapasy innych oliwek, olejków i balsamów. Ale że przez smarowanie mojego wielkiego brzuszka zużyłam już praktycznie wszystko i miałam ochotę na coś fajnego to dziś wreszcie go kupiłam :) Oczywiście w wersji zapachowej "Kwiat wiśni i róża". Nie wiem jak się spisze, ale pachnie pięknie :)

BIELENDA SEXY MUM KREM HIPOALERGICZNY
Ten krem dostałam dziś jako gratis za 1 grosz do zakupów. Nie wiem z jakiej to okazji ale bardzo to miłe :) Szczerze mówiąc spodziewałam się dziadowskiego składu i tony parafiny, które często są w takich kremach dla ciężarnych ale baaardzo się tu zdziwiłam! Przede wszystkim nie ma w nim ani grama parafiny a skład jest oparty na naturalnych składnikach takich jak olej z awokado, masło kakaowe i ekstrakt z kasztanowca. Jest to krem przeciw pękającym naczynkom więc baaardzo mi się przyda i z wielką przyjemnością go przetestuję :)


ISANA ŻEL POD PRYSZNIC 
Chciałam kupić żel z Lirene, który kiedyś używałam i bardzo podobał mi się jego zapach. Nazywał się chyba "Soczysta gruszka" czy jakoś tak. Ale niestety ostatnio wybór żeli z Lirene jest u mnie w sklepie fatalny i nic nie było.Postanowiłam więc wypróbować żel z Isany o zapachu melona i gruszki. Pachnie on zupełnie inaczej niż ten z Lirene, bo jest bardziej orzeźwiający ale może będzie się dobrze spisywał :)

FACELLE
Stały zakup kolejnej butelki :)

BABYDREAM KREMOWY ŻEL DO KĄPIELI
Dotychczas często używałam tego dużego żelu z pompką ale dziś akurat taka wersja była w promocji więc również postanowiłam wypróbować. Bardzo lubię tą serię kosmetyków więc pewnie ten żel też będzie super.

ISANA MYDŁO W PŁYNIE
Jak szaleć z różanymi zapachami to szaleć :) Oprócz moich olejków zachciało mi się również kupić różane mydełko do rąk i to było jedyne jakie znalazłam. Jeszcze go nie otwierałam ale mam nadzieję, że ładnie pachnie i dobrze myje :)

No i to by było na tyle z dzisiejszych zakupów. Dobrze czasami iść gdzieś do sklepu, połazić między półkami i odrobinę się zrelaksować. Ja teraz czuję się już lepiej i mam nadzieję, że moje nowe kosmetyki pozwolą mi na jeszcze większy relaks :) A wy lubicie się czasami odstresować na zakupach??
Buziaki!!!! :)

29 komentarzy:

  1. olejek magic rose <3 używam od paru dni i kocham! Też uważam, że jest wart każdych pieniędzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Wreszcie kosmetyk naprawdę godny uwagi :)

      Usuń
  2. Rzeczywiście zakupy bardzo miłe :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie czasami dostać jakiś gratis ot tak :)

      Usuń
  3. Właśnie kliknęłam sobie lakier do paznokci na odstresowanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakiery - moja miłość :) Teraz nie kupuję, ale po ciąży wracam do mojego nałogu :)

      Usuń
  4. Rossmann na straży dobrego humoru!:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne zakupy i fajny sposób na poprawienie nastroju!

    Też mam ten olejek "Magic Rose".

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie zakupy zawsze poprawiają nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobiety wiedzą jak sobie poprawić nastrój :)

      Usuń
  7. Isana żel pod prysznic - właśnie co skończyłam dokładnie tę wersję i jako żel jest fajny, ale zapach podczas mycia mdlący i śmierdzący... a ja tak uwielbiam melona w kosmetykach...
    Isana mydło w płynie - niestety każda wersja strasznie wysusza mi dłonie ;(

    chyba Isana nie jest dla mnie. Dosłownie tylko kilka kosmetyków (na palcach jednej ręki można zliczyć) z tej firmy dla mnie jest ok a szkoda bo wiele osób bardzo sobie chwali bardzo dużo tych produktów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żelu i mydełka wcześniej nie miałam to nie wiem jak się sprawdzą, ale też już mam kilka produktów tej firmy, które inni chwalili a dla mnie to było paskudztwo - np. słynny balsam z mocznikiem. Może te akurat okażą się fajne a jak nie to chociaż tyle, że były tanie :)

      Usuń
  8. Miałam ten żel Isany :) Ładnie pachniał i dobrze mył

    OdpowiedzUsuń
  9. własnie zdenkowałam to mydło w płynie z Isany:))

    OdpowiedzUsuń
  10. musze sie wybrac do rosmana :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oby więcej takich udanych zakupów :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja byłam dziś w Rossmannie i zastanawiałam się nad szamponem do włosów Babydream, ale ostatecznie kupiłam Nivea dla dzieci :) Chciałabym zobaczyć jak sprawdzą się delikatne szampony dla dzieci na moich włosach :) Żel Facelle również jest stałym produktem w mojej łazience. Bardzo ciekawi mnie również ten różany olejek do twarzy, czytałam ostatnio wiele pozytywnych recenzji na jego temat. Będę musiała go koniecznie zakupić jak tylko uszczuple nieco moje zapasy kosmetyków do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampony z Babydream u mnie fajnie się sprawdzają a Nivea nie miałam jeszcze. Natomiast olejek Evree to u mnie hit i polecam każdemu :)

      Usuń
  13. Ja też lubię żel gruszkowy z Lirene, ale ten z Isany też nie jest zły :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A bylam tez ostatnio na zakupach w rossmannie i za grosz rowniez dostalam prezent ale... smoczek Lovi. Fajnie ale to jest moj 3 juz smoczek od 0 do 3 w dodatku z tej samej firmy- niestety pani nie miala wiekszych. Tak sobie mysle ze wolalabym jednak dostac ten krem co Ty bo przynajmniej by sie przydal.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ten sam żel pod prysznic z Isany - melon&gruszka i bardzo go lubię :).

    OdpowiedzUsuń
  16. A mnie kusi ten olejek z evree ;) Może w końcu go przetestuję
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie : http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)