poniedziałek, 20 kwietnia 2015

I ZNÓW ZAKUPY... :)


Hej :) 
Powiedzcie mi czemu tak jest, że idzie się do sklepu po jedną rzecz a wraca się z całą torbą zakupów?? Tym razem wybrałam się do drogerii po coś na rozstępy ze względu na denko Palmersa i oczywiście od razu przypomniało mi się, że potrzebuję milion innych rzeczy :) Na szczęście akurat to co kupiłam faktycznie będzie od razu w użyciu więc nie żałuję. Oto moje zdobycze.


Po Palmersie miałam zamiar kupić olejek Bio Oil lub krem Mustela, ale do żadnego z nich nie byłam do końca przekonana. Głównie dlatego, że są to drogie kosmetyki a opinie na ich temat są skrajnie różne. Wiele osób mówiło mi, że Bio Oil ładnie pielęgnuje skórę ale zupełnie nie działa przeciw rozstępom. Mustela natomiast ma wielu zwolenników ale moje koleżanki powiedziały mi wprost: zapomnij, że działa. Uznałam więc, że skoro te produkty wcale nie są "pewniakami" to nie będę wydawała fury pieniędzy. Co więc zrobiłam? Samodzielnie zrobiłam sobie olejek do pielęgnacji skóry bogaty w naturalne (!) oleje i dodatkowo postanowiłam kupić jakiś balsam. Po zapoznaniu się ze składami wzięłam "w ciemno" bez czytania żadnych opinii
 EFEKTIMA MAMA CARE KURACJA ZAPOBIEGAJĄCA ROZSTĘPOM.
Zawiera ona na samym początku składu mocznik, masło shea i wiele innych cennych składników a nie parafinę jak w wielu takich kosmetykach. Kosztowała mnie 16 złotych i zobaczymy jakie będą efekty. Dodatkowo kupiłam sobie 
EFEKTIMA MAMA CARE KURACJA DO ZMĘCZONYCH NÓG.
Na tym etapie ciąży nogi są już bardzo "ciężkie" i potrzebowałam czegoś bezpiecznego, co mi ulży :) Jestem ciekawa czy cokolwiek to pomoże. Kosztowało mnie to 13 złotych.


FACELLE - już moja milionowa butelka :)
RIVAL DE LOOP HYDRO - ulubiony, lekki krem na dzień w sezonie wiosenno-letnim.
WACIKI BABYDREAM - kupione z myślą o maluszku ale sama też je lubię.


I kupione również "w ciemno" kosmetyki z Lidla - chciałam coś wypróbować, bo "biedronkowce" sprawdzają się fajnie, a tej firmy jeszcze nie miałam. Kupiłam CIEN KREM POD PRYSZNIC MANGO i CIEN MLECZKO DO TWARZY. Ceny tych kosmetyków nie przekraczają 5 złotych i jestem ciekawa jak się spiszą, szczególnie, że mleczko nie zawiera parafiny. 

To tyle zakupów na dziś. Mam zamiar teraz trzymać się bardzo daleko od Rossmanna, bo zbliżają się mega promocje na kolorówkę. Ja w jesiennej promocji nakupiłam tyle, że jeszcze przez rok tego nie zużyję więc lepiej, żebym nie kupowała nic nowego. Może uda mi się zrobić post o tym co ciekawego można kupić w trakcie tych promocji. A Wy wybieracie się na szał zakupów?? :)

Buziaki!!!!!!

5 komentarzy:

  1. ja się wybieram do ross, ale skromnie (mam nadzieję)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe zakupy. Ja się troszkę ograniczam ostatnio ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem na zakupowym odwyku. A co do. MAMA Care to miałam, ale nie mogę się wypowiedzieć , bo było tak gęste, że zakonczylam używanie na połowie butli.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bio Oil jak dla mnie jest kiepski:/ więc raczej nie polecam się na niego kusić:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja wykończyłam właśnie Efektima przeciw rozstępom (pojawi się w najbliższym denku) z pierwszego opakowania byłam mega zadowolona, dlatego kupiłam drugie i jakoś przestał mi się podobać już na pewno nie sięgnę po niego

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)