Etykiety

piątek, 6 marca 2015

BELL SKIN2SKIN ROUGE - RECENZJA RÓŻU :)


Hej :)
Dawno nic nie było u mnie o kosmetykach do makijażu, bo jakoś tak używam w kółko tego samego :) Ale dziś postanowiłam opisać Wam pokrótce róż, który posiadam w swojej kolekcji już ponad pół roku i mało o nim wspominałam. Zapraszam więc na recenzję :)

MOJE OCZEKIWANIA
Róż trafił do mnie przez przypadek - podczas zakupów w Biedrze kilka miesięcy temu zauważyłam małe stoisko z przecenionymi kosmetykami marki Bell. Zaciekawiły mnie one głównie ze względu na ceny ale też dlatego, że wcześniej nie miałam produktów tej firmy. A że kosmetyki były bardzo przecenione to nie było już zbyt wielkiego wyboru i róż był dostępny tylko w jednym kolorze - nr 22 (jasnoróżowy). I nie oczekiwałam od niego niczego, bo kosztował mnie 2,99 zł :):):)


ZALETY
* Bardzo dobra pigmentacja
* Ładny i dość neutralny odcień
* Dobrze się rozciera na policzkach
* Jest bardzo tani (w cenie regularnej około 8 złotych)
* Ma lekko satynowe wykończenie
* Bardzo naturalnie wygląda na policzkach 
* Nie zawiera drobinek
* Jest bardzo miękki

WADY
* Jest bardzo miękki
* Bardzo dużo nabiera się go na pędzel
* Potwornie pyli podczas nabierania i nakładania !!!
* Tandetne, plastikowe opakowanie 
* Średnia trwałość



MOJA OPINIA
Ogólnie ten kosmetyk pozytywnie mnie zaskoczył - zazwyczaj takie bardzo tanie róże albo są twarde jak kamień i ciężko je nabrać na pędzel, albo są tak słabo napigmentowane, że musimy pół godziny machać pędzlem dla uzyskania jakiegoś koloru :) W przypadku tego różu jego konsystencja jest bardzo miękka, co według mnie jest i zaletą i wadą... Zaletą dlatego, że wystarczy muśnięcie pędzlem i mamy nabrany produkt. Natomiast jest to też wada - produktu (nawet przy muśnięciu pędzlem) nabiera się bardzo dużo i dodatkowo strasznie dużo kosmetyku pyli się wszędzie. Pigmentacja różu jest naprawdę niezła i szybko możemy uzyskać kolor na policzkach (trzeba jedynie uważać, żeby sobie serio nie nabrać tony produktu na pędzel, bo wtedy mamy za mocny efekt). Odpowiednio nałożony róż ma ładny kolor (na pierwszy rzut oka wydaje się dość chłodny ale po nałożeniu okazuje się naprawdę neutralny). Wygląda on na policzkach naturalnie i świeżo i ma satynowe wykończenie. Co do innych rzeczy to opakowanie jest strasznie badziewiaste - jest to najzwyklejszy, tandetny plastik, a wieczko różu po kilku użyciach może zacząć odpadać. Na szczęście mi nigdzie nie upadł, bo raczej nic by z niego nie zostało.

Jeśli więc macie ochotę wypróbować jakiś tani róż o dobrej pigmentacji to można spróbować. Ja natomiast mimo wielu pozytywnych cech raczej do niego nie wrócę. Dlaczego? Dlatego, że róże to produkty tak wydajne, że prawie nigdy się nie kończą (chyba, że ich termin ważności minie). Wolę więc zapłacić odrobinę więcej i mieć kosmetyk, który nie będzie tak problematyczny w codziennym użytkowaniu (pylenie, opakowanie) a i tak będzie opłacalny, bo wystarczy na baaardzo długo. Tak czy siak za taką cenę cieszę się, że go wypróbowałam :)

A Wy miałyście z nim styczność??
Buziaki :)


12 komentarzy:

  1. Ładny kolorek, szkoda że nie do końca się sprawdza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jakie kto ma oczekiwania. W sumie za tą cenę to jest niezły :)

      Usuń
  2. hmm ciekawe... zawsze używałam tylko bronzera bo jakoś uważam, że róż do mnie nie pasuje, ale jeśli ten wygląda naturalnie to może spróbuję podkreślić jakoś swoje pućki ^^ na początek coś taniego, ale dobrego a później może zainwestuję w coś konkretniejszego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie - zawsze lepiej na próbę kupić coś niedrogiego i w przyzwoitej jakości :)

      Usuń
  3. Ten kolorek to coś dla mnie :).

    OdpowiedzUsuń
  4. ma śliczny odcień :) chyba się skuszę :)
    obserwuję :)
    http://xblueberrysfashionx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo tych wad jest bardzo kuszący. Od dawna miałam na niego ochotkę, ale teraz mam zestaw róży z Make up Revolution i zamieram kupić jakieś w kremie, więc odpuszczę sobie, mimo, że jest bardzo tani i tak będzie leżał niepotrzebny. :)
    Zajrzyj do mnie jeśli chcesz. :)
    http://maly-swiat-kolorowki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie z kolei kusi Makeup Revolution ale też mam takie zapasy, że nie prędko coś kupię :)

      Usuń

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)