Etykiety

środa, 28 stycznia 2015

TAG EKSTREMALNE SCENARIUSZE :)




Hej :) Dawno, dawno nie było u mnie na blogu żadnego luźnego postu typu TAG więc już nadrabiam zaległości. Zapraszam dziś na "Ekstremalne scenariusze" czyli 8 pytań dla zdesperowanych kosmetykoholiczek. Oto moje odpowiedzi :)
 
Pytania i odpowiedzi:
1. Musisz pozbyć się wszystkich swoich podkładów i możesz zatrzymać tylko 1 z wyższej półki i 1 z drogeryjnych - które to będą?
Nie miałam okazji używać żadnych podkładów z takiej naprawdę wysokiej półki więc tutaj nie mogę wybrać żadnego ulubieńca. Natomiast mam dwa podkłady, bez których nie wyobrażam sobie już makijażu to BOURJOIS HEALTHY MIX i RIMMEL WAKE ME UP :)

2. Idziesz na rozmowę o pracę i pani przeprowadzająca rozmowę ma szminkę na zębach - mówisz jej o tym czy unikasz tematu?
Zdecydowanie unikam tematu. W miarę możliwości staram się skupić na swoich kompetencjach i uważnie słuchać zadawanych mi pytań. Mój punkt widzenia wynika też z tego, że sama takie rozmowy o pracę czasami przeprowadzam i nie wyobrażam sobie, żeby ktoś zamiast na własnych kompetencjach skupiał się na jakiejś tam szmince czy innej wpadce (która każdemu czasami się zdarza).

3. Masz zły humor/ czujesz się nieswojo i chcesz sobie poprawić humor - jaką pomadkę nałożysz żeby poczuć się piękniejszą?
Wybieram mocniejsze kolory i trwałe formuły. Zazwyczaj idę w jakiś subtelny odcień czerwieni lub mocny ale ciepły róż. Marzy mi się jakaś ładna śliwka ale nie trafiłam jeszcze na odpowiedni odcień :) Jeśli miałabym wskazać marki to byłyby to Golden Rose Velvet Matte oraz Bourjois Rouge Edition Velvet. 

4. Cofasz się na 1 dzień do swoich lat nastoletnich - co zmieniłabyś w swoim makijażu i fryzurze?
Jeśli chodzi o fryzurę to nie będę tu oryginalna - po prostu nie zaczęłabym farbować włosów. Ograniczyłabym się do jakichś subtelnych refleksów ale na bank nie farbowałabym całych włosów. 
A makijaż? Nie używałabym podkładów/pudrów ani innych kosmetyków, które maskowały moją cerę. Muszę też nieskromnie przyznać, że w wieku nastoletnim miałam cerę wręcz idealną (zero pryszczy itp) i sama nie wiem dlaczego nakładałam na nią jakiś makijaż. Chyba dlatego, że koleżanki to robiły :)

 
5. Prosisz fryzjera o obcięcie włosów do ramion a'la Pixie Lott, ale fryzjer źle Cię zrozumiał i obciął Ci włosy na chłopaka (pixie cut) Co robisz?
a) Uśmiechasz się, dziękujesz a po wyjściu dzwonisz do mamy rozhisteryzowana.
b) Wybuchasz płaczem i sytuacja robi się niezręczna.
c) Skarżysz się managerowi i żądasz zwrotu pieniędzy.
Na dzień dzisiejszy śmiało mogę powiedzieć, że wybieram odpowiedź C. Zrobiłabym w salonie małe piekiełko, poprosiła managera i na pewno bym nie zapłaciła za taką usługę. Dlaczego? Dlatego, że w swoim życiu trafiłam na tylu niekompetentnych fryzjerów, którzy NIE SŁUCHAJĄ i robią co chcą, że szok. Zawsze jednak z podkulonym ogonem płaciłam i wychodziłam z płaczem ale odkąd sama zobaczyłam co to znaczy kompetencja i profesjonalizm, to już bym nie darowała :)

6. Twój przyjaciel/przyjaciółka robi Ci niespodziankę i zaprasza na 4-dniowy wyjazd za miasto. Masz 1 godzinę żeby się spakować - którą paletę 'do wszystkiego' spakujesz do kosmetyczki?
Zdecydowanie byłaby to paleta theBalm - Balm Jovi. Są tam i śliczne cienie i piękny róż i rozświetlacz i pomadki, więc nic więcej mi nie trzeba :)

7. Okradziono Twój dom - nie martw się, wszyscy są bezpieczni, ale włamywacz splądrował Twoją toaletkę. O który produkt martwisz się najbardziej i masz nadzieję że nie został skradziony?
Oczywiście najbardziej martwię się o te najdroższe, czyli perfumy. Bez względu na to które by zginęły to żałowałabym równie mocno, dlatego, że dla mnie każdy z nich ma swoją historię i wszystkie uwielbiam :)

8. Twoja koleżanka pożycza od Ciebie kosmetyki i oddaje je w okropnym stanie. Co robisz?
a) Udajesz że nie zauważyłaś/ że nic się nie stało.
b) Prosisz żeby odkupiła zniszczony produkt
c) Po kryjomu robisz to samo z jej kosmetykami
Żadna z wyżej wymienionych odpowiedzi. Dlaczego? Ponieważ nie wyobrażam sobie, żeby ktoś korzystał z moich kosmetyków. I mówię to nie ze skąpstwa ale jedynie z higienicznych względów. Jak pomyślę, o czyimś palcu w moim kremie/cieniu do powiek/pudrze itp to robi mi się niedobrze. To samo w przypadku szminek, korektorów z aplikatorami itd. Oczywiście razem z moimi siostrami lub najbliższymi koleżankami lubimy sobie czasami nawzajem popróbować nasze kosmetyki, ale na szczęście mamy do tego takie same podejście i robimy to w bardzo higieniczny sposób. Może mam  jakąś schizę na tym punkcie ale jednak podczas samodzielnego korzystania z kosmetyków trzeba się pilnować, żeby nie zrobić z nich bomby bakteryjnej a co dopiero gdy korzysta z nich ktoś jeszcze. 

To już wszystkie moje odpowiedzi. Taguję jak zwykle WSZYSTKICH czytelników mojego bloga - jeśli macie ochotę to zróbcie swoją wersję tego tagu :) Ja z miłą chęcią poczytam wasze odpowiedzi :)
Buziaki !!!

5 komentarzy:

  1. Też bym nie użyła szminki po kimś;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Awantura u fryzjera, oj tak :D

    OdpowiedzUsuń
  3. oj ja też nie toleruję pożyczania kosmetyków koleżankom, jedynie mamie mi się zdarzy, ale to tez rzadko ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja kupowałam używane szminki i nie brzydzę sę używać ich xd

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)