Etykiety

poniedziałek, 19 stycznia 2015

RECENZJA MINI-KOLEKCJI PĘDZLI HAKURO


Hej :) Dziś mój pierwszy post na temat pędzli :) Jak pewnie już wiecie, nie jestem makijażystką i wszelkie makijaże lub testy kosmetyków przeprowadzam jedynie na sobie. Dzięki temu mogę wypowiedzieć się jak u mnie dane produkty się spisują i czy mi osobiście odpowiadają czy nie. Jednak w przypadku pędzli sprawa wygląda nieco inaczej - nie wystarczy ich po prostu mieć, trzeba jeszcze umieć sprawnie się nimi posługiwać. I tu u mnie bywa różnie, w zależności od tego jak często z danego pędzla korzystam i jakie znajdę dla niego zastosowanie :) Pokażę wam dzisiaj wszystkie pędzle marki Hakuro jakie posiadam i opowiem co nieco o tym jak się u mnie spisują na co dzień. Z tej firmy mam ich 7 i oto recenzja.



HAKURO H13
Czarny pędzel o kształcie "jajeczka" wykonany z włosia naturalnego (kozy). Według producenta ten pędzel jest przeznaczony do konturowania oraz nakładania takich kosmetyków jak bronzer, róż, rozświetlacz. Moim zdaniem najleiej sprawdza się właśnie w takim bardzo precyzyjnym konturowaniu twarzy. Jeśli chcemy w dość mocny sposób zaznaczyć bronzerem kość policzkową to tu sprawdzi się świetnie. "Czubeczek" precyzyjnie narysuje nam linię bronzerem na policzku a przy mocniejszym dociśnięciu rozetrzemy ją ładnie. Ten czubeczek świetnie się też sprawdzi do nakładania rozświetlacza, natomiast nie lubię nakładać tym pędzlem różu (wolę takie z puchatą końcówką). Na co dzień malując się raczej nie konturuję tak precyzyjnie twarzy dlatego akurat z tego pędzla rzadko korzystam. Włosie jest sprężyste, nie wypada i trzyma kształt więc jakość wykonania jest super. Kosztuje około 26 złotych.

HAKURO H22
Małe "jajeczko" wykonane z dwukolorowego włosia syntetycznego. Według producenta służy do nakładania korektora lub pudru pod oczy lub rozświetlacza na policzki. I tu muszę się w 100% zgodzić z producentem, bo po prostu uwielbiam ten pędzel i nie wyobrażam sobie już życia bez niego. Najczęściej nakładam nim właśnie puder pod oczy i na powieki i jego rozmiar jest tu idealny - wszystko idzie szybko, sprawnie i dokładnie. Do rozświetlacza i korektora też jest super. Włosie jest mięciutkie, sprężyste i dobrze trzyma kształt. Kosztuje około 27 złotych i polecam go gorąco :)

HAKURO H24
Pędzel skośny, syntetyczny służący do nakładania różu lub bronzera. W praktyce ma bardzo wiele funkcji, bo oprócz samej aplikacji i rozcierania tych kosmetyków może również doskonale wykonturować twarz, posłużyć do aplikacji rozświetlacza a nawet z braku innego pędzla można nim nałożyć podkład. Jest milutki, lekko puchaty ale bardzo sprężysty. I tak jak wszystkie posiadane przeze mnie pędzle Hakuro ma bardzo dużo włosia. Bardzo przydatny pędzel. Kosztuje około 26 zł.



HAKURO H77
Czarny pędzelek z włosia naturalnego (kozy) służący do rozcierania cieni. Jest fantastyczny :) Zanim go kupiłam rozcierałam cienie jakimś takim "bezmarkowym" pędzelkiem i w sumie byłam zadowolona. Ale tak naprawdę dopiero gdy użyłam tego h77 to zobaczyłam jak można szybko, ładnie i precyzyjnie rozetrzeć cienie nie tracąc przy tym ich koloru :) Oprócz rozcierania świetnie mi się spisuje wtedy, gdy chcę tylko nałożyć na powiekę 1 cień - czy to w postaci mgiełki koloru na całej powiece czy też na delikatnym podkreśleniu załamania. Można tylko nim sprawnie zrobić cały makijaż powieki. Bardzo go lubię i cieszę się, że zdecydowałam się na zmianę na ten właśnie model. Kosztuje około 17 złotych.

HAKURO H70
Ten pędzelek jest wykonany z naturalnego włosia kucyka. ma spłaszczony kształt i służy do aplikacji cieni. jest niezwykle miękki mimo tego, że zawiera naprawdę dużo włosia. Dobrze nakłada się nim cienie na całą powiekę, a przez to, że jest spłaszczony można coś nim pokombinować w załamaniu i na dolnej powiece. Jest wygodny w użyciu ale nie niezastąpiony i gdybym miała wybierać między tym a tym h77 to wygrałby h77. Tak czy siak świetny w aplikacji. kosztuje około 15 złotych.

HAKURO H78
Pędzelek z naturalnego włosia kucyka nazywany potocznie kuleczką. Ma okrągłą skuwkę i służy do nakładania cieni w załamaniu powieki. Równie dobrze wg mnie sprawdzi się do makijaży dolnej powieki oraz rozświetlania wewnętrznego kącika oka i łuku brwiowego. Nie jest to pędzel niezbędny i na co dzień, kiedy nie maluję się mocno, jest mi właściwie zbędny. Ale za to gdy już chcę wyczarować coś fajnego na powiekach to jest niesamowicie przydatny i znacznie ułatwia sprawę, głównie na dolnej powiece. Jest te solidnie wykonany i przyjemny w używaniu. kosztuje około 17 złotych.

HAKURO H85
Pędzelek skośny, syntetyczny do brwi lub eyelinera. Bardzo rzadko go używam, ponieważ brwi albo wcale nie maluję albo podkreślam kredką natomiast do eyelinera wolę cieniutki i precyzyjny pędzelek. Nie zmienia to jednak faktu, że bardzo łatwo jest nim zrobić prostą kreskę - czy to przy linii brwi czy rzęs i wiele osób znajdzie tu wybawienie :) Jest dość sztywny w porównaniu z resztą, ale sprężysty i ładnie sunie po skórze. Zachowuje kształt i nie gubi włosia. Kosztuje około 11 złotych.

To już wszystkie moje pędzelki. Teraz szukam fajnego, bardzo puchatego pędzla do pudru dowolnej marki więc jeśli znacie jakiegoś fajnego puchacza to napiszcie mi koniecznie :) Mam nadzieję, że zdjęcia i krótki opis tych pędzli pozwoli Wam sobie je pooglądać. Post nie jest sponsorowany i wszystkie te egzemplarze kupiłam sama lub kupili mi najbliżsi, więc moja opinia nie ma żadnego drugiego dna :) 

Pozdrowionka :)

8 komentarzy:

  1. Szczerze mówiąc myślałam, że te pędzle są droższe. A marzą mi się od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceny w większości drogerii internetowych są podobne - takie jak tutaj podałam. A jakość w stosunku do ceny jest jak najbardziej na plus :)

      Usuń
  2. Ja mam pędzle Maestro ale o Hakuro dużo czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę rozszerzyć swoje zasoby pędzli o jakieś ;) Te z hakuro są bardzo fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Często się słyszy o hakuro...chyba warto wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne te pędzle :) Sama się na nie czaję, ale póki co muszę bardzo oszczędzać ze wszystkim ...

    OdpowiedzUsuń
  6. Już od dawna mam ochotę kupić kilka pędzli Hakuro, ale ostatnio jakoś mi nie po drodze na targi, bym mogła je 'pomacać'

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)