sobota, 27 grudnia 2014

ULUBIEŃCY ROKU 2014 - MAKIJAŻ


Hej :) Dziś zapraszam na makijażowe podsumowanie roku 2014. Zdecydowałam, że trafią tu te produkty, których z wielką przyjemnością używałam praktycznie cały rok i których będę używać w kolejnych miesiącach. Są to kosmetyki, na których mogłam polegać i nigdy mnie nie zawiodły. Oto więc moi ulubieńcy :)


1. PODKŁAD BOURJOIS HEALTHY MIX
To nie jest moje tegoroczne odkrycie - używam tego podkładu już od kilku lat. Uważam jednak, że nie ma lepszego drogeryjnego podkładu dla cery normalnej. Sprawdza się równie świetnie i latem i zimą, ma średnie krycie, pięknie rozświetla, fantastycznie się rozprowadza, zostawia skórę zdrowo i naturalnie wyglądającą. Jest przy tym trwały, nie zapycha i pięknie pachnie :) Gama kolorystyczna jest idealna dla polek - jasne, beżowo-żółte odcienie, świetne dopasowanie do kolorytu cery. Ja w ciągu roku używam odcienia 52 Vanilla, natomiast latem przerzucam się na 53 Light Beige. Wart każdej wydanej na niego złotówki (cena regularna 61zł).

2. PODKŁAD RIMMEL WAKE ME UP
Kiedy kupiłam ten podkład nie zrobił on na mnie jakiegoś szokującego wrażenia. Natomiast z biegiem czasu tak go polubiłam, że teraz nie wyobrażam sobie mojej toaletki bez niego. Moim zdaniem zdecydowanie lepiej sprawdza się zimą, dzięki bardzo przyjemnej, gęstej i "otulającej" konsystencji. Idealny dla cery suchej i normalnej - daje uczucie nawilżenia i ma naprawdę niezłe krycie jak na podkład rozświetlający. Długo utrzymuje się na twarzy i pięknie rozpromienia twarz. Nie nadaje się jednak moim zdaniem do cery mieszanej i tłustej - twarz będzie się zbyt świecić. Ja osobiście uwielbiam go używać, bo na twarzy wygląda pięknie ale nie mogę tego robić codziennie ze względu na lekką tendencję do zapychania. Mój kolor to 103 True Ivory (ciut zbyt różowy, ale dość dobrze się dopasowuje). Kosztuje ok. 41 zł.


3. CATRICE CAMOUFLAGE CREAM
To zdecydowanie dla mnie odkrycie tego roku. Wiele osób wcześniej go polecało, ale dopiero kilka miesięcy temu zdecydowałam się go kupić i potwierdzam wszelkie pochlebstwa pod jego adresem. Jest to korektor, który ma niewiarygodne krycie jak na produkt drogeryjny. Świetnie zakrywa wszelkie niedoskonałości, przebarwienia, plamki. Ma bardzo kremową konsystencję i jest niesamowicie wydajny i trwały. Wiele osób stosuje go również pod oczy jednak ja tego nie robię ze względu na zbyt suchą skórę. Zdecydowanie cudowny produkt za 12,99 zł!!!! Posiadam kultowy kolor 010 Ivory.

4. KOREKTORY EVELINE
Przez pierwszą część roku używałam kupionego w Biedronce korektora Eveline bioHyaluron a gdy mi się skończył kupiłam w drogerii Eveline Art Scenic i śmiało mogę stwierdzić, że to ten sam cudowny korektor :) Kosztuje niewiele (ok. 12,99 zł) a sprawdza się o wiele lepiej niż inne produkty drogeryjne. Doskonale nadaje się pod oczy, nie przesusza, nie wchodzi w zagłębienia, nie waży się, świetnie współpracuje z innymi kosmetykami. Ma średnie krycie i lekko rozświetlającą formułę. Rozprowadza się również bardzo dobrze. U mnie zdegradował korektory z Maybelline i L'Oreal. Latem używałam odcienia Nude a teraz korzystam z jaśniejszego - Light.


5. N.Y.C. SMOOTH MINERAL RÓŻ MINERALNY
O tym kosmetyku nie będę się za bardzo rozpisywać, ponieważ jego dostępność jest tragiczna. Sama używam ostatniego opakowania z zapasu i jak mi się skończy to niestety więcej go pewnie nie dostanę. Jest to produkt sypki, mineralny, o pięknym odcieniu zgaszonego różu. Cudownie się rozprowadza, jest trwały. Jeśli go gdzieś spotkacie to polecam, szczególnie, że kosztuje grosze.

6. EVELINE LIQUID PRECISION EYELINER
Ten rok rozpoczęłam przygodą z żelowym eyelinerem z Maybelline, który był świetny, ale zabierał mi czas - szorowanie pędzelka, zaschnięty produkt itp. Przypadkiem kupiłam ten eyeliner w płynie z Eveline i byłam ciekawa co z tego wyniknie. Uważam, że jest świetny - bardzo czarny, niezwykle trwały (choć nie wodoodporny), świetnie się rozprowadza i nie trzeba się męczyć z pędzelkiem. Ten dołączony do opakowania świetnie daje sobie radę, ponieważ jest sztywny - tak jak w przypadku pisaków. Jedynie końcówka mogłaby być ciut węższa ale dla mnie to akurat nie problem. Polecam spróbować bo cena to tylko 9,99 zł.

7. YSL ROUGE PUR COUTURE VERNIS A LEVRES
Najlepsza szminka jaką kiedykolwiek miałam... Jest w płynie i nakłada się ją aplikatorem jak błyszczyk. Formuła z pozoru przypomina błyszczyk - szminka jest leciutka, zupełnie nie klejąca, delikatna i wydaje się, że zaraz zniknie z ust. Nic bardziej mylnego. Po nałożeniu na usta dostajemy bardzo żywy i nasycony kolor, soczysty połysk i genialną trwałość. Jest to coś co występuje w lakierach do ust - lekkie wżeranie się koloru w wargi. Nie ma jednak problemu ze zmywaniem jej wieczorem czy równomiernym rozprowadzeniem. Dodatkowo kolor można stopniować. Ja posiadam odcień 12, który przy jednej warstwie jest pięknym koralowo-różowym odcieniem, natomiast przy dwóch zaczyna wpadać w czerwień. Świetny i wydajny produkt.

To wszystkie moje makijażowe hity tego roku. W najbliższych dniach zapraszam również na pielęgnacyjne podsumowanie kosmetyczne. Mam nadzieję, że u Was w 2014 roku były same hity a mało bubli i z chęcią poczytam o Waszych faworytach.

Buziaczki :):):)

15 komentarzy:

  1. Znam tylko (ale za to też uwielbiam) kamuflaż Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kamuflaż też lubię, ale ten rimmel nie przypadł mi do gustu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dość charakterystyczny i nie dziwię się, że jedni go kochają a inni nienawidzą :) Kamuflaż jest za to ekstra dla znacznej większości :)

      Usuń
  3. Kamuflaż Catrice jest na mojej chciej liście od dłuższego czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Też lubię lakier do ust z YSL :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że cena nie jest korzystniejsza.

      Usuń
  5. sporo dziewczyn chwali ten podklad rimmel i nawet zastanawialam sie czy sobie go kupic, tylko nie jestm pewna czy u mnie się sprawdzi, bo mam cerę mieszaną, choc może puder załatwiłby tę kwestię :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mieszanej osobiście nie polecam - podkład zawiera drobinki rozświetlające i ma bogatą konsystencję więc może dawać zbyt wiele blasku :) Ale jak trafisz go w jakiejś super promocji to czemu nie :) Pozdrowionka :)

      Usuń
  6. chyba powinnam w końcu przetestować ten korektor od catrice... każdy go chwali.. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Korektor z Eveline Art Scenic miałam. Zużyłam chyba 4 opakowania, ale ja go stosowałam na powieki jako baza pod cienie do powiek oraz na całą powierzchnię pod brwiami, bo świetnie rozjaśniał i rozświetlał. Natomiast pod oczami się nie spisał - u mnie wchodził w zmarszczki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Catrice Camouflage Cream i Rimmel wake me up to też moi ulubieńcy, świetne produkty!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w tym roku zdecydowałam się na przetestowanie właśnie tego korektora z Catrice :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)