poniedziałek, 1 grudnia 2014

ULUBIEŃCY LISTOPADA


Hej ;) dziś pierwszy dzień grudnia i Mikołajki oraz Boże Narodzenie zbliżają się niesamowicie szybko. Uwielbiam ten magiczny, świąteczny czas kiedy dzieci z ekscytacją wyczekują prezentów od Mikołaja a dorośli w śniegu biegają za podarkami i świątecznymi specjałami. Jak na razie śniegu u mnie nie ma i jest jeszcze kilka dni do rozpoczęcia tego szalonego, bożonarodzeniowego czasu. Jest to więc idealny moment na szybkie, kosmetyczne podsumowanie listopada, na które serdecznie Was zapraszam :)

1. OLIWKA PIELĘGNACYJNA HIPP
Jak wiecie, kupiłam ją niedawno, a już zużyłam prawie całą butelkę (i nie jest to dowód na tragicznie kiepską wydajność tylko na to, że aktywnie z niej korzystałam). Z czystym sumieniem dołączam do ogromnej rzeszy fanów tego produktu i z pewnością w najbliższym czasie będzie mi on często towarzyszył. Myślę, że zrobię za jakiś czas recenzję tego produktu, dlatego na razie napiszę tylko, że doskonale się u mnie sprawdził do ciała i również do włosów. Ma też śliczny, delikatny zapach. Kosztuje 14,99 zł.

2. L'OREAL VOLUME MILLION LASHES
Tusz, który również niedawno kupiłam w promocji 1+1 w Rossku. Nigdy wcześniej go nie miałam, ale oglądałam go u mojej siostry i bardzo mi się spodobał. W tym miesiącu cały czas gości na moich rzęsach ze względu na denko poprzednika i jestem z niego bardzo zadowolona. Bardzo ładnie podkręca i pogrubia rzęsy, delikatnie wydłuża i nie skleja. Daje naturalny efekt przy jednaj warstwie a przy dwóch można liczyć na bardziej spektakularny look. Nie skleja rzęs, silikonowa szczoteczka jest wygodna i praktyczna. Super :) Cena regularna to ok. 60 zł.

3. BROKATOWE LAKIERY
Odkąd zrobiło się zimno, na moich paznokciach goszczą ciemniejsze lakiery, które z przyjemnością ożywiam brokatem - robię jakiś subtelny wzorek lub po prostu jeden paznokieć maluję dopasowanym kolorystycznie brokatem. Niestety wiele brokatowych lakierów na rynku to po prostu "tandeta" - zero krycia, drobinki są bez ładu i składu rozrzucone na paznokciu, odpadają lub zaciągają się o ubrania... Mam jednak dwa swoje ulubione i są to:
WIBO GLAMOUR SAND (około 8 zł)
GOLDEN ROSE JOLLY JEWELS (około 12 zł)
Obydwa są mocno kryjące, niesamowicie trwałe i pięknie wyglądają.

4. L'OREAL COLOR RICHE EXTRAORDINAIRE
Jest to pomadka w płynie z wygodnym aplikatorem, która świetnie się u mnie sprawdza w chłodne dni. Dlaczego? Ponieważ ma bardzo treściwą konsystencję, którą przyjemnie nałożyć na usta - jest lekko klejąca, gęsta, idealnie "oblepia" wargi. Dzięki temu wydają się one nawilżone i zadbane i są również jako tako chronione przed zimnem. Ale oczywiście największą zaletą tych szminek są niesamowite, soczyste kolory! Ja mam odcień 401 Fuschia Drama i jest śliczny :) Cena to około 50 zł.

To już wszystko - tylko tyle produktów zachwyciło mnie w tym miesiącu. Jestem ciekawa Waszych ulubieńców oraz opinii o kosmetykach, które ja pokazałam. 
Buziaczki :):):)

8 komentarzy:

  1. Lata nie miałam już oliwki Hipp bo cały czas używam dziecięcego Babydream'a :) Chyba muszę ją sobie przypomnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa tego tuszu do rzes... ;) chyba musze w koncu wyprobowac:))
    Zapraszan tez do mnie:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. narobiłaś mi apetyt na brokatowe lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam - przecież sylwester coraz bliżej więc pewnie się przydadzą :)

      Usuń
  4. Pomadkę w płynie z Loreal uwielbiam! ma genialną konsystencję:) szkoda tylko, że u nas jest tak mało kolorów:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - nie ma za bardzo w czym wybierać :(

      Usuń
  5. Bardzo lubię tą oliwke z Hipp :) U mnie sprawdza się doskonale :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)