niedziela, 16 listopada 2014

CALVIN KLEIN FLUSH WITH DESIRE - RECENZJA RÓŻY


Hej :) Zapraszam Was dziś na recenzję róży marki CK, które jakieś kilka miesięcy temu kupiłam razem z bronzerem tej marki. Recenzja bronzera już była i link do niej znajduje się tutaj. Minęło już sporo od zakupu, miałam więc dużo czasu na dokładne sprawdzenie tego kosmetyku i wyrobienie sobie jednoznacznej opinii. Jeśli jesteście zainteresowane to serdecznie Was zapraszam do czytania :)


 ISTOTNE INFORMACJE
* Róże są zamknięte w prostych, plastikowych opakowaniach - nie mają lusterka, pudełka czy pędzelka
(jest to nowa wersja opakowania)
* Opakowanie zawiera 5,8 g produktu
* Jest to kosmetyk o pudrowej konsystencji
* Data ważności to 24 miesiące od otwarcia
* W cenie regularnej te róże kosztują około 60 zł, ale są trudno dostępne
* Łatwiej i taniej można je znaleźć w sklepach typu TK Maxx czy Pepco


ZALETY
* Róże są niesamowicie wydajne
* Ich pigmentacja jest ogromna a kolory bardzo nasycone
* Trzymają się na policzkach calutki dzień bez poprawek
* Ich konsystencja jest pudrowa, ale zupełnie nie pylą przy nabieraniu na pędzel 
(mają takie przyjemne, "aksamitne" wykończenie :)
* Opakowanie jest proste, ale przy tym bardzo estetyczne i praktyczne
* Róże mnie nie uczuliły ani nie zapchały :)
* Dobrze się sprawdzają nawet w upały


WADY
* Ich pigmentacja jest tak duża, że trzeba uważać bardzo podczas nakładania
 * Róże średnio się rozcierają
* Są bardzo słabo dostępne
* Ich cena regularna jest bardzo wysoka


MOJA OPINIA
Ogólnie jestem z tych róży bardzo zadowolona. Ich kolory są piękne i bardzo nasycone, a na policzkach (przy prawidłowym nałożeniu) wyglądają bardzo świeżo i naturalnie. Najważniejsze jest jednak to, że utrzymują się na twarzy przez cały dzień - nie trzeba ich poprawiać, nie ścierają się, nie znikają w niewyjaśnionych okolicznościach :) Daje to naprawdę duży komfort. Podoba mi się również opakowanie. Jest bardzo proste, ale estetyczne i trwałe. Dobrze się zamyka, jest przezroczyste, więc od razu widać który to kolor i ile go jeszcze zostało a także wszędzie się zmieści dzięki temu, że jest płaskie. Wydajność to kolejna sprawa, na którą warto tu zwrócić uwagę. Po wielu miesiącach używania nie widać w nich prawie żadnego ubytku. Ma bardzo długi termin ważności więc jeszcze wiele miesięcy będę mogła z nich korzystać. Kosmetyki te mają jednak również swoje wady... Najważniejszą jest fakt, że dla osób początkujących bądź mało doświadczonych w nakładaniu przygoda z tymi różami może skończyć się wielkimi, kolorowymi plackami na twarzy :) Dzieje się tak dlatego, że róże są strasznie mocno napigmentowane i trzeba nabierać ich naprawdę minimalną ilość a jednocześnie nie są mistrzami rozcierania. Jeśli więc dotkniemy pędzlem twarzy to w niewielkim tylko stopniu będziemy w stanie rozetrzeć to co nałożyłyśmy. Myślę jednak, że jeśli jakimś cudem uda Wam się dorwać te róże w przyzwoitej cenie to nie ma się co zastanawiać tylko trzeba brać. Samo nakładanie po kilku próbach okaże się proste a zyskujemy kosmetyk, który przez 24 miesiące będzie nam służył genialną jakością. Ja jestem zadowolona, ale raczej wątpię czy uda mi się je jeszcze kiedyś znaleźć.  Poza tym te, które mam pewnie wystarczą mi do końca życia :) Tak czy siak polecam i uważam je za naprawdę fajne kosmetyki ;)

Miałyście może styczność z tymi różami?? Jakie znacie jeszcze inne trwałe i wydajne róże?? dajcie znać jakie są wasze wrażenia. Pozdrawiam was serdecznie.
Buziaki!!!! :) :) :)

7 komentarzy:

  1. Nigdy nie miałam do czynienia z tymi różami. Mają cudne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A jaka cena tych róży? Jak napisałaś dla niedoświadczonych osób mogłoby to się skonczyć plackami na twarzy, czyli mnie mogłoby to spotkać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena regularna to około 60 złotych. Ja kupiłam w Pepco - najpierw były po 24,99 zł a później jeszcze w przecenie.

      Usuń
    2. to całkiem sporo, ja dopiero uczę się używać róży na policzki

      Usuń
  3. Znam te róże, jak i bronzer :) Dawno dawno temu używałam :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super kolorki! Wlasnie takie lubie :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)