Etykiety

środa, 17 września 2014

KOTLECIKI Z KURCZAKA Z SEREM CAMEMBERT I ŚLIWKĄ


Hej ;) Od wieków nie dodawałam żadnego przepisu i mój CookBook został okropnie zaniedbaną częścią mojego bloga. Wszystko przez to, że ostatnio brak mi czasu na gotowanie i ze względu na zawodowe obowiązki rzadko bywam w kuchni. Ale za to kiedy już do niej wchodzę to chcę wykombinować coś ciekawego, dlatego też zapraszam Was dzisiaj na miłą odmianę zwykłych kotletów drobiowych - kotleciki z kurczaka zawijane z serem Camembert oraz suszonymi śliwkami :)


KOTLECIKI Z KURCZAKA Z SEREM CAMEMBERT I ŚLIWKĄ
(składniki na 4 duże kotlety)

* Podwójna pierś z kurczaka
* 1 krążek sera Camembert (lub pół takiego dużego jak u mnie)
* 8 suszonych śliwek
* Sól i czarny pieprz
* Kilka łyżek mąki
* 2 jajka
* Bułka tarta 
* Olej do smażenia


Zaczynamy oczywiście od przygotowania mięsa. Podwójną pierś z kurczaka dzielimy najpierw na dwie pojedyncze, a potem każdą z nich przekrawamy wzdłuż tak, żeby w sumie były 4 ładne kotlety. Następnie każdy z nich kładziemy na deskę i rozbijamy tłuczkiem przez folię. Uwaga - kotlety musimy rozbić tak, żeby były możliwie najcieńsze (wtedy dobrze będą się zwijały), ale koniecznie uważajmy, żeby mięso się nam nie rozlazło (dziury są niewskazane :)


Każdy kotlecik oprószamy solą i pieprzem z obu stron (tak jak na zwykłe kotlety) i szykujemy dodatki. Ser Camembert kroimy w poprzek w paski a suszone śliwki wykładamy z opakowania i sprawdzamy czy czasem nie ma w nich pestki. Na każdym kotleciku układamy 2-3 paski sera oraz 2 śliwki i zawijamy go tak aby powstała ładna roladka a ser i śliwki były schowane wewnątrz. Uwaga - jeśli ktoś nie przepada za śliwkami można zamienić je na suszone morele lub całkowicie pominąć ten owocowy dodatek. Kotlety z samym serem camembert w środku są również fantastyczne ;)


Kolejnym krokiem jest już tradycyjne panierowanie - kotlety obtaczamy w mące, następnie w roztrzepanym jajku i w bułce tartej. Musimy uważać, żeby nie rozwinąć naszych roladek - jeśli nie mamy wprawy można posłużyć się wykałaczką, ale jeśli ładnie opanierujemy kotlety to z całą pewnością nic nam się nie rozwali.


Kotlety smażymy na rozgrzanym oleju o wiele dłużej niż tradycyjne, ponieważ muszą być one dobrze wysmażone również wewnątrz. Dlatego też nie odstępujemy od patelni ani na krok żeby ich nie spalić :) Obracamy je co chwilę, żeby mogły się zrumienić z każdej strony jednakowo i żeby ciepło dotarło do środka. Po pierwszym obsmażeniu kotletów ogień zmniejszamy maksymalnie, żeby wierzch nie spiekł się za bardzo a ser w środku miał szansę się rozpuścić. 


Kotlety koniecznie podajemy od razu po przyrządzeniu, żeby były gorące a ich wnętrze, czyli nasz ser odpowiednio roztopione :) Ja najczęściej podaję je z tłuczonymi ziemniakami i jakąś fajną surówką (np. z czerwonej kapusty). A oto jak wygląda kotlecik w środku wraz z obiadowymi dodatkami:


Taki obiad to miła odmiana od zwykłych i już często "przejedzonych" kotletów z kurczaka. Polecam wypróbować i zapraszam Was do CookBook po więcej przepisów :)
Smacznego!!!!

3 komentarze:

  1. Uwielbiam takie roladki,tak jak piszesz, są świetną odmianą dla tradycyjnych kotletów :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł bardzo ciekawy i wart wykorzystania :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)