środa, 10 września 2014

DENKO - KOSMETYKI DO WŁOSÓW


Hej:) Zanim zaczęłam prowadzić bloga zawsze zastanawiało mnie, dlaczego inne bloggerki tak rzadko dodają denkowe posty. Dla mnie były one jednymi z najciekawszych ze względu na dużą ilość kosmetyków oraz rzetelne opinie po wykończeniu całego produktu. Teraz już wiem jak ciężko zabrać się do pisania właśnie takiego postu :) Przez długi czas gromadzimy opakowania w worku, pisząc jednocześnie o bieżących sprawach a gdy wór osiągnie już monstrualny rozmiar to nigdy nie ma czasu, żeby się nim zająć :) Dziś wzięłam się w garść i postanowiłam pokazać Wam część mojej "kolekcji" opakowań. A że jest ich tyle to znów wybrałam te, które są z jednej kategorii - włosy ;) Zapraszam!


1. SZAMPON GLISS KUR ULTIMATE VOLUME
Jeśli potrzebuję porządnego i sprawdzonego szamponu z SLS, który świetnie oczyści włosy to zawsze sięgam właśnie po ten. Jest niezwykle przyjemny w użytkowaniu, baaardzo wydajny, mocno się pieni i doskonale oczyszcza. Dodatkowo ładnie pachnie (owocowo-świeżo) i ma bardzo praktyczne opakowanie, w którym widać ile jeszcze szamponu zostało. Zostawia włosy i skórę głowy porządnie umyte, włosy są sypkie i bardzo uniesione u nasady. Świetnie się spisze u tych z Was, które miewają oklapnięte czupryny. Ja stosuję go mniej więcej raz w tygodniu jako zmiennika dla moich delikatnych szamponów. Kosztuje około 12 zł za 400 ml.

2. ALTERRA SZAMPON NAWILŻAJĄCY GRANAT I ALOES
Mimo zawartości pochodnej SLS ten szampon jest łagodny zarówno dla włosów jak i skóry głowy i bardzo go lubię. Ma piękny, owocowy zapach, zawiera wiele cennych ekstraktów naturalnych i jest pozbawiony silikonów, parafiny i wielu syntetycznych substancji (jest ze składników wegańskich). Używanie nie jest tak przyjemne jak w przypadku Gliss Kura, ponieważ ten z Alterry się słabiej pieni, jest mało wydajny i ciężko się go spłukuje. Natomiast zapach i delikatne działanie rekompensują mi to w zupełności. Po jego użyciu włosy są skutecznie oczyszczone, ale skóra głowy się nie przesusza i nie podrażnia. Pozwala on zachować równowagę między troską o włosy i skórę głowy. Dla mnie super :) Koszt 9,49 zł za 200 ml.

3. FACELLE
Nie będę już setny raz o tym żelu pisać wielkich monologów:) Mimo, iż jest to żel do higieny intymnej, świetnie się sprawdza jako zamiennik drogich i ciężko dostępnych szamponów bez SLS. Jeśli szukacie szamponu, który jak najdelikatniej umyje Wasze włosy i nie zaburzy równowagi ze skórą głowy to jest to właśnie to! Użytkowanie nieprzyjemne - efektów nie widać od razu, nie pieni się, ciężko go spłukać i koniecznie trzeba nałożyć odżywkę bo strasznie plącze włosy. Ale za to po umyciu włosy są nawilżone, błyszczące i mięciutkie jak wtedy gdy byłam mała. Nie zamienię na nic innego. Koszt 4,99 zł za 300 ml.


4. MARION SPRAY PROSTUJĄCY WŁOSY
Świetny produkt. Moje opakowanie zdezelowane i bez "psikawki", bo przelewałam go na wakacje do mniejszego pojemniczka :) Nie jest to kosmetyk, który sam z siebie wyprostuje nam włosy, ale super się sprawdza przy pomocy prostownicy. Spełnia również funkcję termoochrony więc nie musimy kupować kolejnego kosmetyku. Cudownie pachnie (kwiatowo) i zapach ten jest długo wyczuwalny na włosach. Nie obciąża włosów, sprawia, że się nie elektryzują a efekt prostownicy utrzymuje się o wiele dłużej. Polecam. Koszt około 8 złotych za 130 ml.

5. ODŻYWKA L'OREAL ELSEVE CEMENT-CERAMIDY
Jest to typowo silikonowa odżywka, która już sekundę po nałożeniu wyczuwalnie wygładza powierzchnię włosów i sprawia, że z kołtunów mamy lejące się przez palce włosy. Z jednej strony jest to przydatne gdy nie możemy ujarzmić fryzury i chcemy żeby włosy po prostu "wyglądały". Lecz jeśli zależy nam również na pielęgnacji samego włosa to tu raczej tego "odżywienia" za wiele nie znajdziemy bo już na wstępie silikon oblepi nam włosy i nic dobrego do środka nie wejdzie :) Ogólnie odżywka była bardzo przyjemna, świetnie wygładzała i dociążała włosy (uwaga, dla osób z cienkimi włosami to może oznaczać efekt tłustych włosów). Raz na jakiś czas z przyjemnością jej użyłam, bo również zapach i konsystencja były przyjemne ale raczej nie kupię jej ponownie, bo jest wiele innych ciekawych produktów do wypróbowania. Koszt to około 11 złotych za 200 ml.


6. BIOVAX KERATYNA I JEDWAB
Maski z Biovax kocham niezmiennie już od około roku i z wielką przyjemnością stosuję. Wersję "Keratyna i Jedwab" kupiłam w opakowaniu 250 ml po wypróbowaniu saszetek z Biedronki. Trochę tego żałowałam, ponieważ na moich puszystych włosach keratyna od czasu do czasu działa dobrze (dlatego saszetki spisały się świetnie) ale regularne jej stosowanie powodowało nadmierne puszenie i elektryzowanie włosów. Ta wersja będzie idealna dla dziewczyn o prostych włosach. Sama maska strasznie przyjemna - zapach kokosowo-śmietankowy, lekka konsystencja, bez strachu o jakiekolwiek obciążenie włosów (śmiało można ją również nakładać na skórę głowy). Koszt to około 18 zł/250 ml.

7. BIOVAX DO WŁOSÓW BLOND (ŻÓŁTE OPAKOWANIE)
Aktualnie mój ulubiony. Po powrocie z urlopu (miesiąc temu) nie miałam już ani grama żadnej z tych masek i dziś wreszcie kupiłam właśnie tą w wersji 500 ml, bo moje włosy się jej wręcz domagają :) Działa bardzo nawilżająco na włosy, nie obciąża ich zupełnie, nie puszy, nabłyszcza je delikatnie i poprawia miękkość. Zapach nie jest szałowy, ale w niczym mi nie przeszkadza. Bardzo dobry produkt. Koszt saszetki to około 2-3 złote za 20 ml. Opakowanie 250 ml kosztuje około 18 złotych a ja dziś kupiłam 500 ml za 24 złote. Polecam spróbować.

8. BIOVAX DO WŁOSÓW FARBOWANYCH (CZERWONE OPAKOWANIE)
Ta maska jako jedyna z całej kolekcji Biovax kompletnie mi się nie sprawdziła. Nie dość, że w przeciwieństwie do reszty ta zupełnie nie nawilżyła włosów to jeszcze miałam wrażenie, że zrobiły się jakieś takie sianowate... Nie wiem jak to bliżej wytłumaczyć - taki "bad hair day" kiedy nie wiadomo o co chodzi włosom i są po prostu beznadziejne :) Więcej jej z pewnością nie kupię, bo wśród innych jest taki wybór, że nie ma co rozpaczać :)

To już koniec tego potwornie długiego denka, a w moim worku dalej tyle kosmetyków, że szok :) Mam nadzieję, że miło spędziłyście tu czas i że w najbliższym czasie będę mogła się dowiedzieć jak u was te produkty się spisały :)
Pozdrawiam Was gorąco :*

16 komentarzy:

  1. Długie było to fakt. A lubię najbardziej maski Biovax właśnie. Super działają na moje włosy również. A wypróbowywałam jako pierwszą tę z aloesem do włosów suchych i zniszczonych ze skłonnością do wypadania jakoś tak to było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam jej w saszetkach i też bardzo mi się podobała. Była bardzo nawilżająca :)

      Usuń
  2. Znam tylko Facelle ale do włosów się u mnie nie nadaje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam włosy rozjaśniane i naturalnie kręcone (czyli dosyć suchy puch :) więc dla mnie im delikatniej tym lepiej ;) Na razie jestem bardzo zadowolona, ale jak włosy troszkę odżyją to kto wie - może coś nowego się pojawi :)

      Usuń
  3. Miałam jedynie szampon Alterry :) miło go wspominam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię go choć lepiej mi odpowiada wersja Morela i pszenica.

      Usuń
  4. Moim zdaniem maski Biovax rządzą!! Ja mam akurat z drobinkami złota i naprawdę odżywia i regeneruje włosy jak żadna inna :) Pozdrowienia z Krakowa!

    Będzie mi bardzo miło jeśli staniesz się unikalnym obserwatorem mojego bloga:
    www.blondivy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo nie widziałam jeszcze takiej z drobinkami! :) Koniecznie muszę za taką popatrzeć. I z wielką przyjemnością zajrzę do Ciebie :)

      Usuń
  5. Ja mam tą keratynową maseczkę z Biovax, ale jeszcze nie zaczęłam jej używać. Jestem bardzo ciekawa jak sie spisze na moich włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow :) Dużo używasz kosmetyków do włosów :) Przeważają :) znam gliss kur i elseve. Biovax zaczęłam testować, ale inny wariant :) Niedługo recenzja :)
    Zapraszam do mnie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosomaniaczką jeszcze raczej nie jestem ale lubię dbać o włosy. Szczególnie jeśli widać pozytywne efekty :)

      Usuń
  7. mi już się taka torba uzbierała, że nie wiem czy kiedykolwiek zrobię post denkowy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo tego. :-) Znam szampony Alterry, ale dawno ich nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę kiedyś wypróbować do włosów to Facelle. Choć nie wiem czy będę umiała sobie poradzić bez piany ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Użytkowanie nie jest przyjemne. Ale po jakimś czasie wyraźnie widać jak włosy odżywają dzięki odstawieniu detergentów.

      Usuń

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)