niedziela, 13 lipca 2014

CALVIN KLEIN SUMMER AFFAIR BRONZING POWDER - RECENZJA


Hej :) Za oknem piękna, słoneczna pogoda (przynajmniej u mnie) więc zapraszam Was na recenzję mojego letniego "przyjaciela od serca" :) Jest nim puder brązujący firmy Calvin Klein, który trafił do mnie niespodziewanie i skradł moje serce. Dlaczego? Oto recenzja :)
 
ISTOTNE INFORMACJE:
* Jest to nawa wersja pudru brązującego w przezroczystym, kwadratowym opakowaniu
* Opakowanie nie zawiera lusterka ani pudełka ale jest dosyć solidne
* Opakowanie zawiera 7 g produktu (czyli mimo kompaktowego opakowania jest go więcej niż Honolulu)
* Jest ważny 24 miesiące od otwarcia
* Jego cena regularna przedstawiana w Internecie to około 60 złotych ale bywa dostępny o wiele taniej w sklepach typu TK Maxx lub Pepco (u mnie właśnie znalazł się w ten sposób :)
* Posiadam odcień Sun Dance 
* Jest to produkt służący do "opalania" a nie konturowania twarzy, ponieważ zawiera drobinki i nieco ceglasty, ciepły odcień


ZALETY:
* Puder obłędnie pachnie mleczną czekoladą - bardzo podobnie ale chyba nawet ładniej niż czekoladka z Bourjois!
* Kolor idealnie nadaje się do nadania twarzy letniej opalenizny - odpowiednio nałożony sprawia, że buzia wygląda na lekko zarumienioną słońcem i rozświetloną dzięki drobinkom
* Zawarte w nim drobinki są bardzo, bardzo drobne przez co nie widać ich mocno na twarzy ale spełniają swoją rozświetlającą funkcję
* Sam puder jest bardzo napigmentowany
*  Pięknie się rozciera na twarzy 
* Jest bardzo drobno zmielony i aksamitny
* Trzyma się na twarzy praktycznie cały dzień
* Opakowanie jest niewielkie i płaskie, dzięki czemu można do wszędzie wcisnąć a gramatura produktu przewyższa Honolulu, który jest w dużym pudle :)
* Puderniczka ma prosty i estetyczny design i dobrze się zamyka


WADY:
* Pigmentacja jest duża i sporo się go nabiera na pędzel więc trzeba uważać, żeby nie przesadzić
* Przez to, że jest taki miałki może być mało wydajny bo sporo trzeba strzepać z pędzla przed nałożeniem na twarz
* Cena regularna jest wysoka
* Jest trudno dostępny jako produkt regularny który można ot tak iść i kupić lub pomacać - najłatwiej go dostać polując w Internecie lub w sklepach typu TK Maxx 
* Przez drobinki i ceglastobrązowy odcień nie będzie nadawał się do konturowania twarzy


MOJA OPINIA:
Zakochałam się w tym produkcie od pierwszego otwarcia pudełeczka :) Ogólnie nie lubię intensywnie pachnących kosmetyków kolorowych lub pielęgnacyjnych, bo wolę niczym nie zakłócać zapachu ulubionych perfum, jednak w tym wypadku zmieniłam swoje zasady. Podnosząc wieczko puderniczki od razu dociera do nas zapach kojarzący się z mleczną czekoladą lub ciepłym kakao :) Jest on naprawdę intensywny ale niezwykle przyjemny. Wracając jednak do właściwości samego produktu - jest to świetny bronzer do nadania twarzy letniego wyglądu. Jego odcień jest ciepły, wpada nawet lekko w ceglaste akcenty, czyli ładnie improwizuje skórę muśniętą słońcem na plaży. Do tego zawiera drobinki, które w tym wypadku są tylko plusem, ponieważ cudownie rozświetlają twarz a ich rozmiar jest na tyle mały, że nie widać ich zbytnio na twarzy. Trzeba tylko poważnie uważać z ilością, bo strasznie dużo nabiera się go na pędzel. Ja porządnie go strzepuję a czasami nawet jeszcze odciskam nadmiar na ręczniku papierowym lub chusteczce, żeby nie zrobić z siebie blond skwarka :) Po nałożeniu na twarz bronzer pięknie się rozciera i nie robi żadnych plam. Trzyma się calutki dzień i gdy wieczorem wracam do domu dalej widzę i jego i te delikatne, rozpraszające światło drobinki !!!Strasznie się cieszę, że go mam tylko ciekawa tylko jestem na jak długo mi wystarczy, ponieważ ogromne jego ilości zlatują z pędzla przed aplikacją co jest raczej mało wydajne. Zobaczymy w przyszłości :)

Zakupiłam również róż z tej firmy, więc pewnie również niedługo się pojawi na blogu. A Wy miałyście styczność z tymi kosmetykami? Lubicie latem dodawać sobie opalenizny bronzerem? dajcie koniecznie znać :)
Buziaki :)


 


5 komentarzy:

  1. Widziałam go w Pepco, ale nigdy nie przykuł mojej uwagi, niesłusznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używam bronzerów. Jakoś mnie do nich nie ciągnie :).

    OdpowiedzUsuń
  3. O fajnie ze tak długo się trzyma ;)

    http://closertotheedgeblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam w Pepco za 9,99 ... :) myślałam nad nim, ale jednak stwierdiłam że nie potrzebuję kolejnego pudru brązującego... :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też widziałam go w Pepco, zastanawiałam się czy to żart, bo CK w Pepco? Chyba musze tam skoczyć dzisiaj...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)