poniedziałek, 2 czerwca 2014

NIEKOSMETYCZNI ULUBIEŃCY MAJA


Hej :) Wspominałam Wam w ostatnim poście, że maj nie był dla mnie zbyt przyjemnym miesiącem i czasami po prostu miałam wszystkiego dość... Cóż, czasem bywa i tak - nie zawsze jest cud, miód i orzeszki. Na szczęście już się skończył i mogę napisać o kilku fajnych rzeczach, które pozwoliły mi jakoś uprzyjemnić sobie te krótkie, wolne chwile :) Było ich kilka i spełniły swoją rolę znakomicie, dlatego też zapraszam do zapoznania się z moimi ulubionymi rzeczami w maju :) 


1. PRZEPIŚNIK
Wszystkie moje przepisy muszę koniecznie mieć gdzieś zapisane, ponieważ gdy długo czegoś nie robię to zapominam jak to leciało :) Wcześniej zawsze wpisywałam je byle jak do mojego starego kalendarza, ale trochę się ich nazbierało i tak właściwie nie mogę już tam nic znaleźć, bo nie trzyma się to ładu i składu :) Jakiś czas temu dostałam od mojego faceta taki oto przepiśnik, żebym nie musiała już godzinami przeglądać kalendarza i zaczęłam go wreszcie używać. Jest super, ponieważ ma spinającą go gumeczkę, ładnie wygląda i jest podzielony na wiele przejrzystych działów. Ślicznie przepisałam do niego już część przepisów i bardzo fajnie mi służy :)


2. MEMO KARTECZKI
Coś fajnego dla takich sklerotyków jak ja :) Przyklejam je na monitorze komputera gdy mam coś zrobić, na portfelu gdy potrzebuję coś pilnego kupić, w książkach i dokumentach żeby łatwiej coś znaleźć oraz nawet na wyświetkaczu telefonu gdy mam do kogoś pilnie zadzwonić. Brakuje tylko, żebym przyklejała je sobie na czole :) Ale tak czy siak to bardzo przydatna rzecz, bo widać je z daleka i ułatwiają pamiętanie i porządkowanie różnych rzeczy :)


3. CARLOS RUIZ ZAFON - PAŁAC PÓŁNOCY
Jak pewnie już wiecie książki Zafona to moja miłość :) Wiele osób kojarzy go głównie z serią, na którą składa się Cień Wiatru, Gra Anioła i Więzień Nieba, ale wydał on jeszcze wiele innych równie świetnych książek. W pałacu północy klimat jest zbliżony - lekko mroczny, maksymalnie wciągający i pobudzający wyobraźnię. Nie będę Wam tu recenzować treści, bo zniknie cały urok czytania :) Mogę tą książkę jedynie polecić, a zwłaszcza tym, którzy lubią odrobinę tajemnicy i fantazji przy bardzo realistycznym opisie rzeczywistości. Jest super :)


4. SORBETY OWOCOWE Z LIDLA
Mmmmm.... Na ponury nastrój w ciepłe dni nic nie działa lepiej niż lody :) Nie zawsze jednak mam ochotę na jakieś śmietanowe smaki - zdecydowanie częściej wolę te mocno owocowe. Odkąd wynalazłam w Lidlu te sorbety to już nic mi ich nie zastąpi. Są dostępne w 4 smakach: mango, truskawka, czarna porzeczka i malina i kosztują 5,99 zł. Jest to porcja idealna na dwie osoby (500ml) i moim ulubionym jest czarna porzeczka, ponieważ jest troszkę kwaśna (chociaż mojemu facetowi lepiej smakuje specyficzny smak mango:) Polecam spróbować :)

To już wszyscy ulubieńcy. Może mieliście okazję próbować sorbetu lub przeczytać Zafona?? Dajcie koniecznie znać :)
Buziaki :)

9 komentarzy:

  1. Też bardzo lubię te samoprzylepne karteczki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te karteczki bardzo ładne i kolorowe;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętają to, o czym ja zapomniałam :)

      Usuń
  3. Zeszty na przepisy, też mam, bardzo ułatwia przypominanie niektórych potrwa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. te memo karteczki to i dla mnie dobra alternatywa ... Też używam różnych przeróżnych, bo za każdym razem jak się wybiorę na zakupy o czymś zapomnę ;-)
    Lubie sorbety grycana, szczególnie mango :) Ale spróbuję też tych z lidla :)
    www.double-identity.blogspot.com
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba mam skrzywienie ale zazdroszcze Ci tych memokarteczke ^^ kolorki, kształty ^^ normalnie łapki zacieram z zazdrosci ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana te akurat pochodzą z Pepco i kosztowały około 5 złotych za cały ten zestaw :)

      Usuń
  6. Takie karteczki to niezwykle przydatna rzecz. Bardzo je lubię.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)