Etykiety

piątek, 2 maja 2014

NIEKOSMETYCZNI ULUBIEŃCY KWIETNIA


Hej dziewczyny :) Dziś na blogu coś nowego, a mianowicie post zupełnie niezwiązany ani z kuchnią ani kosmetykami - niekosmetyczni ulubieńcy kwietnia. Są to rzeczy, które umilają mi czas lub ułatwiają życie na co dzień i lubię się nimi otaczać. Z pewnością Wy też macie wiele takich przedmiotów i z chęcią poznam Wasze typy w tej dziedzinie. Teraz zapraszam na prezentację kilku moich ulubieńców :)


1. DEKORACYJNE PUSZKI
Ten oto komplet trzech metalowych puszek wypatrzyłam w Biedronce w zaskakująco niskiej cenie 7,99 zł (były przecenione chyba z 12,99 zł). Jak tylko ujrzałam piękny wzór lawendy i innych zielono-fioletowych roślin rodem z Prowansji na pięknym szaro-beżowym tle od razu wiedziałam, że muszą być moje. Są dosyć spore (średnica ok. 20 cm, 16 cm i 13 cm), praktyczne (bo można je łatwo czyścić i nie zniszczą się szybko) i piękne. W moim domu idealnie się sprawdzą do przechowywania biżuterii i innych bibelotów, które aktualnie cisną się w jednej szkatułce (teraz będę mogła je wreszcie posegregować). Polecam :)


2. ELLE - MÓJ ULUBIONY MAGAZYN
Na polskim rynku mamy bardzo szeroki wybór czasopism dla kobiet. Część z nich to typowo plotkarskie pisma, inne skupiają się na poradach typu "100 sposobów na..." a inne mają charakter społeczny czy kulinarny. W każdej z nich z pewnością można znaleźć coś ciekawego jednak ELLE jest jedynym czasopismem, które z wielką przyjemnością czytam "od deski do deski". Są tu piękne sesje zdjęciowe, ciekawe artykuły, ogromna ilość inspiracji modowych i kosmetycznych oraz fajne wywiady. Moim zdaniem to pismo po prostu ma klasę i tyle. Kosztuje 7,90 zł.


3. SKARB - DODATEK DLA KLIENTÓW ROSSMANNA
Zawsze bardzo się cieszę gdy robię zakupy w Rossmannie i akurat jest nowy "Skarb". Wiadomo, że jest to pismo mające głównie na celu prezentację produktów dostępnych w Rossmannie, ale mi to wcale nie przeszkadza - wręcz przeciwnie. Zawsze mogę sobie w domu pooglądać co nowego będzie w sprzedaży, jakie są produkty, na które nigdy nie zwróciłam uwagi i jakie są ich ceny. Oprócz tego jest tu również wiele ciekawych artykułów, porad i inspiracji, więc wszystko to co lubię najbardziej. Fakt, że jest darmowy również jest atutem, bo każda kobieta może sobie poczytać "co w trawie piszczy". Super!


4. CARLOS RUIZ ZAFON - NAJLEPSZY PISARZ EVER
Nie wspominałam Wam o tym wcześniej, ale jestem maniaczką książek. Uwielbiam czytać, mam wielu ulubionych autorów, których przeczytałam wszystko co wydali i lubię książki w różnej stylistyce. Nie byłabym chyba w stanie określić swojej ulubionej książki, bo mam wiele takich, które czytałam po kilka razy i ciągle nie mam dość (choć wszyscy się śmieją po co to robić kolejny raz, ale dla mnie to nic dziwnego). Natomiast mam swojego ulubionego autora, którego przeczytałam wszystko i ciągle mi mało i jest to Carlos Ruiz Zafon. Fantastyczny klimat Barcelony, wciągająca historia z niewyjaśnionymi wątkami i niesamowita aura całości to jest to. Polecam gorąco :)

To już wszyscy ulubieńcy. A Wy macie swoje ulubione kobiece pismo lub ciekawą książkę na deszczowe popołudnie? Dajcie znać co pomaga Wam się wyluzować i zrelaksować :)
Buziaki :)

8 komentarzy:

  1. Też lubię przejrzeć skarba;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Puszki.... Uwielbiam przeróżne dekoracyjne pudełka, koszyki, :) Baardzo przydatne :)
    Skarb... Cóż. Jako pracownik rossmanna przeważnie wiedziałam co w trawie piszczy :P
    Zapraszam też do mnie www.double-identity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zafon moja miłość :-) przyznam że takich ulubieńców to mam miliony ale ostatnio zbzikowałam na punkcie kwiatów polnych :-) pachnie w domu wiosną i radością. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie królują konwalie z ogródka, więc rozumiem Cię doskonale :)

      Usuń
  4. Tak jak ty uwielbiam Zafona,, w swojej domowej biblioteczce mam wszystkie jego książki jakie ukazały się u nas.Czytam je po kilka razy, "Cień wiatru" i "Gra anioła" czytałam chyba najczęściej. Mąż pyta czasami po co ciągle wracam do tych samych książek, a ja odpowiadam : aby odkryć to co jeszcze nie odkryłam. Ostatnio dostałam w prezencie właśnie od męża książkę Jaume Cabre "Wyznaję"- nie jest to łatwa książka w czytaniu, ale polecam. Mój blog jest o szyciu ,ale jeśli masz ochotę zajrzeć zapraszam www.szmaragdoweszycie.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie to. Za pierwszym razem czyta się książkę szybko, żeby zaspokoić ciekawość co będzie dalej. Drugi raz żeby skoncentrować się na wszystkim a już później odkrywać coraz to nowe rzeczy :) Zajrzę do ciebie na pewno :)

      Usuń
  5. Puszki są świetne :). Książkę mam ale jeszcze nie przeczytałam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo nastrojowa i wciągająca więc dobrze ją czytać gdy ma się więcej czasu :)

      Usuń

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)