Etykiety

niedziela, 18 maja 2014

MAŁE ALE RÓŻNORODNE ZAKUPY :)


Hej :) Podczas ostatnich promocji drogeryjnych na kolorówkę chyba każda z nas obkupiła się za wszystkie czasy. Ja również jak same zresztą wiecie wzbogaciłam swe zbiory o kilka nowych cudeniek ale w całym tym makijażowym szaleństwie nie zwracałam uwagi na kończące się pomału inne domowe produkty. Dlatego też przy okazji wizyty w kilku sklepach zaopatrzyłam się w parę rzeczy, których w sumie nigdy dotychczas nie miałam. Z pewnością będą przydatne ale czy zadowalające? - to się jeszcze okaże :) Oto więc produkty, które kupiłam:


1. ZESTAW "BIAŁY JELEŃ"
Ze względu na to, że mój żel pod prysznic się skończył i potrzebowałam czegoś nowego kupiłam w Biedronce taki oto zestaw Biały Jeleń: dwa żele pod prysznic (zielony-naturalny i niebieski-z oligominerałami) oraz klasyczne szare mydło. Zdecydowałam się na ten zestaw, ponieważ całość kosztowała jedynie 4,99 zł !!!! Nigdy nie używałam tych żeli i nic o nich nie słyszałam, ale za taką cenę można spróbować (szczególnie, że są hipoalergiczne) a szare mydło używam czasami do prania (na uporczywe plamy). Jedyne co mnie zdziwiło to to, że te żele zawierają SLS - myślałam, że przy żelach do wrażliwej i alergicznej skóry ich nie będzie. Ale zobaczymy jak się sprawdzą :)


2. MYDEŁKA W KOSTCE ALTERRA
Do mycia rąk zazwyczaj używam mydła w płynie, ale te z Alterry dojrzałam w Rossmannie pierwszy raz. Uznałam, że skoro szampony tej marki tak bardzo lubię to może i mydełka okażą się ciekawe. Były bardzo tanie (po 1,89 zł za sztukę) więc również zakupiłam kilka rodzajów do wypróbowania, bo nawet jeśli się nie sprawdzą to wykorzystam je w innym celu. Kupiłam mydło lawendowe, konwaliowe, różane i nagietkowe.


3. CARMEX
Nie wiem co jest grane ale moje usta w ostatnim czasie są w gorszym stanie niż były zimą - przesuszają się i co chwilę widać na nich skórki. Oczywiście nie mogłam w całym domu znaleźć nic co przyniosłoby im ulgę więc wreszcie skusiłam się na kultowy już Carmex. Oby był tak skuteczny jak wieść niesie :)


4. KOREKTOR EVELINE bioHYALURON 4D
Korektor to oczywiście zdobycz z Biedronki. Kosztował 12,99 zł i na pierwszy rzut oka wydaje się mieć piękny, jasny, żółto-beżowy odcień. Mój dotychczasowy korektor z Maybelline dobija już do dna więc jak zwykle Biedronka coś fajnego dostarczyła na czas :) Mam nadzieję, że się sprawdzi.


5. NOWA ROŚLINKA - LILIA JAKAŚ-TAM :)
Uwielbiam żywe kwiaty w domu jednak kompletnie nie mam ręki do ich pielęgnacji (ani pamięci, żeby je podlewać). Natomiast mój mężczyzna jest mistrzem w tej kwestii więc śmiało mogę kupować różne ładne okazy. W większości są to rośliny zielone, ale ostatnio w Lidlu dojrzałam piękną lilię (która nie pachnie na szczęście tak jak te cięte z kwiaciarni). Była jeszcze w pąkach, ale mimo wszystko zdecydowałam się na zakup (kosztowała 15,99 zł). Cieszę się, że ją kupiłam, bo rozkwitła przepięknie i cieszy moje oko na każdym kroku :)


To już wszystkie moje zakupy. Jeśli miałyście któryś z kosmetyków to dajcie koniecznie znać jak się u Was spisał, bo bardzo jestem tego ciekawa. Bardzo mocno Was pozdrawiam :)
Buziaki!!!

11 komentarzy:

  1. Miałm ten zielony żel z białego jelenia i był bardzo delikatny, nie podrażniał, nie pachniał. Jak dla mnie był ok.

    OdpowiedzUsuń
  2. Carmex jest rzeczywiści kultowy. Mi zawsze pomaga, nawet przy bardzo przesuszonych ustach. Często też używam go po prostu pod szminkę. Jest niezawodny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. carmex mam i lubię , mydełka alterryy też są fajne ☺

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny kwiatek :) Fajne zakupki. No za 4,99 za ten zestaw też bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja również bym się zdecydował na taki zestaw, tylko oprócz mydła, bo ma inne pH niż ludzi, wole preparaty zbliżone do naszej skóry,

    trzeba udać się do Biedronki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. carmex uwielbiam :-)
    Mydełek nie miałam okazji używać , ale sądząc pewnie są fajne.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak oceniasz korektor Eveline?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze wrażenie jest jak dotąd bardzo dobre. Jest dość kryjący (bardziej niż Affinitone, którego dotąd używałam), ma ładny kolor, jest trwały i się nie roluje. Ale nie zauważyłam, żeby był rozświetlający (mimo iż tak jest napisane na opakowaniu). Uważam, że za taką cenę jest jak najbardziej ciekawym produktem A jak dalej się sprawdzi to zobaczymy :) Buziaki :)

      Usuń
  8. Białego Jelenia dawno nie miałam ale fajnie się sprawdzały.

    OdpowiedzUsuń
  9. Carmexu nie lubię, formuła nie dla mnie :/
    Lilia jest prześliczna :)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)