Etykiety

niedziela, 6 kwietnia 2014

SERUM Z WITAMINĄ C Z BIOCHEMII URODY - RECENZJA NR 1 :)


Hej dziewczyny! Dziś zapraszam na pierwszą recenzję serum do twarzy z witaminą C zamówioną przeze mnie jakiś czas temu na stronie Biochemii Urody. Dlaczego pierwsza recenzja? Dlatego, że minął dopiero miesiąc odkąd zaczęłam go używać i zazwyczaj nie robię recenzji po tak krótkim czasie, ale ten produkt bardzo mnie zaskoczył - kupiłam go spodziewając się działania w danym obszarze natomiast zachwycił mnie totalnie zupełnie czymś innym :) Dlatego teraz napiszę Wam jak ten produkt spisał się dotychczas a w przyszłości opowiem jak działa przy długotrwałym stosowaniu.

CO, JAK, Z CZYM I GDZIE ?
Jest to Serum Antyoksydacyjne Flavo+C15EF z witaminą C. Jest ono dostępne tylko przez Internet, na stronie internetowej Biochemii Urody i jest do samodzielnego przygotowania w domu - otrzymujemy tutaj zestaw składników i wszystkie niezbędne opakowania i pojemniczki do przygotowania tego preparatu zgodnie z instrukcją na stronie internetowej. Nie jest to w żaden sposób trudne i sprawia dużo radości (jak zestaw małego chemika :) Do zestawu dokupujemy jedynie kompleks silikonowo-malinowy na tej samej stronie i ewentualnie potrzebujemy jeszcze kilkadziesiąt kropli alkoholu (spirytusu rektyfikowanego). Zestaw na serum kosztuje 25,50 zł, a kompleks silikonowo-malinowy 8,20 zł i otrzymujemy z tego około 40 ml gotowego produktu. Ja dodałam i kompleks i 60 kropli alkoholu. Serum stosuję głównie na noc na około 10-15 minut przed kremem bądź samodzielnie.


JAKIE ZALETY WYMIENIA PRODUCENT?
Na stronie Biochemii możecie znaleźć mega szeroki opis tego produktu, dlatego nie będę Wam tutaj wszystkiego powtarzać a opiszę jedynie najistotniejsze rzeczy. Jest to serum, które zawiera lewoskrętną witaminę C (15%) w trwałej postaci, witaminę E, bioflawonoidy i kwas felurowy. Jego zadaniem jest poprawa kolorytu i struktury skóry, ochrona przed wolnymi rodnikami i promieniowaniem UV, wzmocnienie naczynek, wygładzanie zmarszczek dogłębna pielęgnacja skóry i likwidacja przebarwień. Jest to serum polecane zarówno młodym osobom jako ochrona przeciwstarzeniowa i przeciwsłoneczna, jak i starszym jako preparat wygładzający zmarszczki i dogłębnie pielęgnujący.

JAKIE BYŁY MOJE OCZEKIWANIA?
Jak pisałam już w moim pierwszym poście o zakupach na stronie Biochemii, kupiłam to serum głównie dlatego, że mam tendencję do widocznych naczynek, zaczerwienień i przebarwień. Nie korzystam również na co dzień z wysokich filtrów, więc liczyłam na to, że zabezpieczę swoją skórę przed działaniem promieni UV, a przy okazji wzmocnię naczynka i poprawię koloryt skóry. Chciałam, żeby moja buzia była bardziej ujednolicona a naczynka i przebarwienia w okolicach nosa i policzków zostały zmniejszone.


CO DOBREGO SIĘ STAŁO W CIĄGU MIESIĄCA?
Jeśli chodzi o działanie na przebarwienia i naczynka, to serum spisuje się bardzo dobrze mimo, iż efekt nie jest tak spektakularny na jaki liczyłam. cera wydaje się bardziej jednorodna, lekko rozjaśniona i jej koloryt jest troszkę lepszy, ale o działaniu na naczynka i przebarwienia będę tak naprawdę mogła napisać dopiero za jakiś czas. Mnie natomiast w tym produkcie zachwyciło coś innego, co akurat nie jest jakoś specjalnie obiecywane przez producenta, a mianowicie dogłębne i intensywne nawilżenie skóry! Mimo, że nie stosuję tego preparatu codziennie (używam kilka dni, potem mam dzień czy dwa przerwy), czuję non stop, że moja buzia jest mięciutka, miła w dotyku i mocno nawilżona, ale nie natłuszczona. Tak intensywna pielęgnacja skóry na twarzy ma świetny wpływ na zmarszczki mimiczne - nie są one może spłycone, ale zdecydowanie mniej wyraźne (tak jakby skóra w tych miejscach się po prostu "zrelaksowała"). Bardzo to działanie mnie zaskoczyło i jeszcze chyba nic i nigdy nie dało mi uczucia tak długotrwałego i komfortowego nawilżenia na twarzy. 


JAKIE WADY SĄ ZAUWAŻALNE?
Wadą tego produktu jest ewidentnie zapach - jest on jakby metaliczny i lekko alkoholowy (jeśli go dodamy, a jest to zalecane). Nie przeszkadza on jakoś szczególnie w użytkowaniu, ale z pewnością go nie umila :) Kolejnym minusem jest to, że nawet po dodaniu odpowiedniej ilości kompleksu silikonowo-malinowego serum jest bardzo płynne i lejące. Wylewając kilka kropli na dłoń ciężko jest nałożyć je precyzyjnie. Znaczącą wadą jest również to, że produkt musi być przechowywany w lodówce, a jedynie małą buteleczkę z pipetką możemy mieć w łazience (pamiętajcie żeby wlać tam tylko odrobinę produktu, bo musimy tą porcyjkę zużyć w tydzień). I na koniec wada dla mnie najistotniejsza - produkt lekko brudzi ręce mimo ich umycia tuż po aplikacji (dłonie są lekko żółtawe nawet na drugi dzień) i może również brudzić poduszkę jeśli nałożymy je tuż przed snem.

MOJA OPINIA
Jak na ten moment jestem tym serum zachwycona właśnie przez jego działanie nawilżające, relaksujące skórę i dogłębnie pielęgnujące. Jego działanie na przebarwienia jest jak na razie lekkie ale zobaczymy co będzie dalej :) Myślę, że za taką cenę warto spróbować, szczególnie, że jest bardzo wydajne (ja w miesiąc zużyłam zaledwie 1/4 a już widać korzystne efekty). Z pewnością zagości u mnie na długo :)
Link do posta o zakupach z BU:

A Wy korzystałyście kiedyś z tego typu preparatów?? Co o nich sądzicie??
Buziaki :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)