Etykiety

wtorek, 29 kwietnia 2014

PIEROGI Z KAPUSTĄ KISZONĄ I ZIEMNIAKAMI


Hej :) Dziś zapraszam na pierogi, które część z Was być może zna, ale dla wielu osób mogą być zaskoczeniem. Takie pierogi robi od zawsze moja babcia i wszystkim od lat bardzo smakują, natomiast mój facet i jego rodzina nigdy wcześniej o takich pierożkach nie słyszeli i przepis wydawał im się co najmniej dziwny :) Natomiast kiedy je zrobiłam i mieli okazję spróbować to również bardzo je polubili. Zatem mimo wszelkich obaw zachęcam do wypróbowania tego przepisu, bo jest pyszny :)

CIASTO NA PIEROGI
0,5 kg mąki tortowej
1 małe jajko
Szklanka letniej wody

FARSZ
0,5 kg kapusty kiszonej
około 0,6 kg ziemniaków
3-4 duże cebule
Duża szczypta czarnego pieprzu
Duża szczypta soli
Duża szczypta Kucharka (lub podobnej przyprawy)
Olej


Zaczynamy od przygotowania farszu. Kapustę kiszoną płukamy (1 raz) i odcedzamy na sitku, a następnie przekładamy do garnka, zalewamy wodą i gotujemy do miękkości (bez przykrycia, około 20 - 30 minut). Ziemniaki obieramy, kroimy i również gotujemy (tak samo jak do obiadu w lekko osolonej wodzie). W międzyczasie zajmujemy się cebulą, którą obieramy i kroimy w drobną kostkę (uwaga na łzy :) Następnie na dużej patelni rozgrzewamy odrobinę oleju i całą cebulę smażymy aż uzyska złocisty kolor. 


Gdy już wszystkie trzy rzeczy są zrobione, ziemniaki tłuczemy na gładko, kapustę odcedzamy i kroimy drobno a następnie obydwa składniki mieszamy. Dodajemy do tego mniej więcej połowę cebuli, którą smażyliśmy (drugie pół będzie niezbędne do okraszenia pierogów), dodajemy dużą szczyptę pieprzu, dużą szczyptę kucharka i dużą szczyptę soli i wszystko ponownie dokładnie mieszamy. Musi być on dość słony i pieprzny. Farsz odstawiamy do ostygnięcia i bierzemy się za ciasto. Gotowy farsz wygląda tak:


Łączymy wszystkie składniki ciasta i wyrabiamy je dotąd, aż będzie gładkie i elastyczne. Wałkujemy, wycinamy kółeczka, napełniamy farszem (około pół łyżki na pieroga) i sklejamy. W dużym garnku nastawiamy wodę do gotowania pierogów, do której wsypujemy łyżkę soli. Gdy wrze wrzucamy część pierogów i gotujemy mieszając czasami. Pierogi są dobre jeśli od wypłynięcia gotują się około 3 minut. Odcedzone pierogi polewamy pozostałą cebulką i podajemy gorące. 


Smacznego :)

6 komentarzy:

  1. mniam mniam, późna pora, ja na diecie a ślina mi cieknie na te pierożki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po diecie warto mieć chwilę rozpusty :)

      Usuń
  2. Ciekawe połączenie jeszcze takich nie jadłam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)