poniedziałek, 14 kwietnia 2014

KREM POD OCZY RIVAL DE LOOP - RECENZJA + MAŁY ZAKUP :)


Hej :) Jakiś czas temu pisałam Wam, że po raz pierwszy w życiu poczułam stres związany z tym, że nie używam żadnego preparatu pod oczy. Prześladowały mnie myśli o zwiotczałych, pomarszczonych i ohydnych zwisach pod oczami i żal, że nie zapobiegłam takiemu stanowi rzeczy :) Ale już tak na poważnie, dla komfortu psychicznego postanowiłam kupić sobie jakiś lekki krem pod oczy, który będzie niedrogi (na początek nie ma co przeginać), ładnie nawilży i ukoi skórę i będzie się sprawdzał również pod makijaż. Całkiem przez przypadek sięgnęłam w Rossmannie właśnie po ten krem - Rival De Loop Regeneration. Nie czytałam o nim nic wcześniej (ba, nawet o nim nie słyszałam) i kupiłam go, bo kosztował niecałe 7 złotych i wydawał mi się ciekawy. Dziś mogę już sobie pozwolić na to, żeby Wam o nim opowiedzieć :)

WAŻNE INFORMACJE
Krem jest dostępny w Rossmannie za około 6,99 zł. Opakowanie to mała tubka o pojemności 15 ml. Nie zawiera parabenów, silikonów, barwników, substancji pochodzenia zwierzęcego i substancji zapachowych. Ma pH neutralne dla skóry, jest testowany dermatologicznie i okulistycznie i mogą go używać osoby noszące soczewki. W swoim składzie zawiera świeże komórki z dyni, kompleks lipidowy z oleju z pestek winogron, oleju sojowego i oleju z wiesiołka, witaminę E i wyciąg z aloesu. Jest ważny przez 12 miesięcy od otwarcia.


ZALETY:
* Jest bardzo tani i wydajny
* Łatwo dostępny
* Opakowanie jest estetyczne i wydobywa odpowiednią ilość produktu
* Ma bardzo lekką i przyjemną konsystencję
* Ekspresowo się wchłania
* Jest genialny pod makijaż - nie roluje się, nie wpływa źle na inne produkty
* Pięknie nawilża skórę i rewelacyjnie ją koi
* Sprawia, że skóra pod oczami jest w świetnej kondycji
* Nie uczula, nie podrażnia
* Nie zapycha

WADY:
* Nie jest to krem dla osób z już widocznymi oznakami starzenia, bo jest to po prostu krem mocno nawilżający i kojący (innego działania nie zauważyłam, więc nie nadaje się on raczej jako produkt spłycający zmarszczki czy typowo przeciwstarzeniowy)

Ogólnie rzecz ujmując jestem z tego kremu bardzo zadowolona. Zapłaciłam za niego parę złotych a skóra pod oczami jest mięciutka, "zrelaksowana" i pięknie nawilżona. Szybko się wchłania i praktycznie zaraz można nałożyć makijaż, który chyba trzyma się jeszcze lepiej (nic się nie roluje ani nie spływa). Czuję, że moja skóra jest wypielęgnowana i czuje się bardzo dobrze. Jeśli jednak liczycie na coś więcej niż mocne nawilżenie to być może się rozczarujecie, bo żadnego innego działania tego kremu u mnie nie zauważyłam - i na żadne inne nie czekałam :) 
 

Używam tego kremu z wielką przyjemnością każdego dnia, dlatego z czystej ciekawości zainteresowałam się bliżej resztą kosmetyków z tej serii. Z tego co widziałam to jest jeszcze krem na dzień, krem na noc i kapsułki-rybki (być może coś jeszcze ale nic więcej nie dojrzałam). W związku z tym kupiłam sobie dzisiaj krem na dzień z tej samej serii, który kosztował 9,99 zł za 50 ml i ma bardzo zbliżony skład. Już nie mogę się doczekać aż zacznę go używać i z pewnością dam Wam znać, czy jest równie przyjemny jak ten pod oczy :)

A Wy macie jakieś doświadczenia z tymi produktami?? A może macie swoje ulubione kremy pod oczy i możecie polecić coś ciekawego?? 
Buziaki :)

4 komentarze:

  1. oooo ciekawy produkt :-)
    Ja mam narazie swoją ziaje i może jak ją skończę wypróbuję ten :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja póki co mam z AA Pielęgnacja młodości 20+ :) Jest fajnie matujący i nawilżający zarazem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszam też w wolnej chwili do mnie :) www.double-identity.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)