czwartek, 6 marca 2014

REVLON COLORSTAY COMBINATION/OILY SKIN


Hej :) Na początku stycznia pisałam Wam, że zrobiłam zakupy w drogerii internetowej i że kupiłam kilka rzeczy, których od dawna chciałam spróbować. Najbardziej z całej paczuszki nie mogłam się doczekać na podkład Revlon Colorstay do cery tłustej i mieszanej. O tym produkcie krążą wręcz legendy w Internecie, jest on również uznany za Kosmetyk Wszech Czasów na portalu Wizaż.pl. Byłam go ciekawa również dlatego, że ma wielu fanów ale również wiele osób go nie lubi. Uznałam, że tak kultowy produkt muszę sama sprawdzić i kupiłam :) Zdecydowałam się na wersję do cery mieszanej, ponieważ taką posiadam, a poza tym nie pudruję na co dzień twarzy więc zależy mi na matowym wykończeniu. 


I cóż mogę powiedzieć? Mimo, że produkt ma kilka naprawdę świetnych cech i jest ewidentnie dobrej jakości to ja raczej się z nim nie polubię. Dlaczego? Wszystko zależy od tego, czego od danego produktu oczekujemy. Dla mnie podkład nie musi być bardzo kryjący, ale zdecydowanie powinien zakrywać zaczerwienienia i wyrównywać koloryt. Musi również matowić, ale nie może być to płaski, tępy mat. I musi wyglądać świeżo i naturalnie. I Revlon w tych kwestiach na mojej skórze się nie spisuje. Gdybym miała go zacząć opisywać to powiedziałabym, że jest "za bardzo", "za mocno", "zbyt". Ale z drugiej strony doskonale rozumiem dlaczego tak wielu osobom on odpowiada, bo jeśli chodzi np o krycie, trwałość totalnie przez cały dzień i utrzymywanie się w niezmienionym stanie to rzeczywiście jest niewiarygodny. Oto więc moje podsumowanie tego produktu (część zalet to również wady - zależy jak dla kogo :)


ZALETY:
* Bardzo mocne krycie
* Genialna wręcz trwałość
(ja makijaż robię około 7 rano i wieczorem około 22 podkład był w niezmienionym stanie)
* Duży wybór kolorów
* Nie zapycha porów
* Daje bardzo matowy efekt
* Jest bardzo dobrej jakości
* Nie waży się i nie roluje
* Nie ściera się brzydko w  ciągu dnia
* Opakowanie wygląda bardzo ładnie i estetycznie
* Można go kupić już za 35 złotych
* Jest szeroko dostępny w Internecie
* Dodany w minimalnej ilości do innego podkładu również przedłuży jego trwałość

WADY:
* Dla mnie krycie jest za mocne
(praktycznie nie widać naszej naturalnej skóry, więc nie ma co liczyć na naturalny look)
* Efekt matu jest po prostu tępy
(mam totalny, bez żadnego zdrowego blasku czy efektu zdrowej skóry)
* Moim zdaniem jest to podkład bardziej do cery tłustej niż mieszanej, ponieważ u mnie zdecydowanie przesuszał te bardziej suche strefy i czułam się jakbym miała na buzi cienką skorupkę....
* Definitywnie podkreśla wszelkie możliwe i nawet najdrobniejsze suche skórki
* Katastrofalne opakowanie bez pompki !!!
(wiedziałam, że ten produkt jej nie ma ale nie spodziewałam się, że tak ciężko będzie wydobyć produkt ze środka i raz zachlapałam nim pół łazienki...)
*  Jest bardzo widoczny na twarzy mimo nałożenia minimalnej ilości i idealnemu dopasowaniu koloru
* Kolor 150 Buff jest bardzo jaśniutki i naprawdę dla bladych osób: 


Nie mogę powiedzieć, że ten produkt mnie zawiódł, bo tak nie jest - wszystkie cechy jakie producent obiecuje rzeczywiście są spełnione i jestem pewna, że osoby szukające pełnego krycia i świetnej trwałości będą zachwycone. natomiast u mnie jest to po prostu NIE, NIE I JESZCZE RAZ NIE... Ja potrzebuję średniego krycia i bardzo cenię sobie naturalny look, dlatego taka warstwa na twarzy kompletnie mnie nie przekonuje. Poza tym ostatnio moja skóra kaprysi i coraz bardziej przesuwa się w suchą stronę, co przy tym podkładzie oznacza suche skórki i niezłą skorupkę wszędzie... Zauważyłam również, że wiele osób zadowolonych z podkładów dających naturalny efekt (np Bourjois) nie przekonało się do Revlona bo różnica jest po prostu ogromna. Ale najważniejsze w tym wszystkim jest to, jakie mamy oczekiwania wobec danego kosmetyku i jaki efekt chcemy osiągnąć. Jeśli właśnie szukamy totalnego krycia to Bourjois nam tego nie da a Revlon jak najbardziej. Poniżej przedstawiam wam jak przedstawia się mój kolor Revlon 150 Buff na tle innych moich podkładów, co może Wam ułatwić sprawę chociaż kolory na zdjęciu wyszły trochę ciemniejsze niż w rzeczywistości :)


Mam nadzieję, że post pozwoli Wam się upewnić czy ten podkład to jest właśnie to czego szukacie czy też raczej nie. 
Buziaki :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)