niedziela, 9 lutego 2014

ULUBIONE KOLCZYKI - TOP 5 :)

Hej :) Przypomniałam dzisiaj sobie, że ciągle dodaję posty kosmetyczne i kulinarne, a kompletnie nie piszę nić w Lookbook'u :) Dlatego też czas to zmienić i dzisiaj będzie parę słów o biżuterii. Jeśli chodzi o błyskotki to zazwyczaj albo uwielbiamy w nich chodzić albo nienawidzimy. Ja plasuję się mniej więcej po środku. Dlaczego ?? Uwielbiam oczywiście dostawać wszelkiego rodzaju biżuteryjne gifty (od mojego mężczyzny w szczególności :), i bardzo również lubię w nich chodzić. Ale... niestety należę do notorycznych, niereformowalnych sklerotyczek, które o biżuterii na co dzień kompletnie nie pamiętają :) Szkoda, bo jeden (nawet subtelny) dodatek potrafi odmienić całkowicie naszą stylizację - ożywić strój lub sprawić, że banalna bluzka będzie wyglądać super. Jeśli jednak przypomnę sobie czasami o założeniu na siebie czegokolwiek to z pewnością sięgam po kolczyki, ponieważ wysmuklają moją lekko pucołowatą buzię :) Oto więc 5 moich ulubionych par, które noszę najczęściej.

1. MAŁE PEREŁKI

Bardzo lubię te kolczyki, ponieważ są bardzo subtelne i delikatne. Pasują do bardzo wielu rzeczy i to zarówno na co dzień, jak i na jakieś wieczorne wyjście z koleżankami. Pochodzą z Avon'u, a konkretniej z zestawu 5 par kolczyków na każdy dzień tygodnia :) Dostałam je od siostry pod choinkę i z tych wszystkich te właśnie uwielbiam najbardziej. A oto jak wygląda cały zestaw:


2. ISKRZĄCE KWIATY


Piękna pamiątka z wakacji we Włoszech. Kupiłam je na straganie ze srebrem podczas jakiegoś lokalnego festynu. Tak włąściwie to nawet nie wiem, czy na pewno są srebrne, ale to nieistotne. Kolczyki są cudowne, mają solidne zapięcie, a cyrkoniowe kwiaty przecudownie błyszczą w słońcu i sztucznym świetle. W dodatku ładnie ożywiają twarz i od razu przyciągają spojrzenie. Super :)

3. BORDOWO-ZŁOTE ŁEZKI


Zawsze kiedy robię zdjęcie czemuś bordowemu, efekt wychodzi różowy :) Trzeba więc sobie wyobrazić, że oczko w tych kolczykach jest właśnie bordowe :) Kolczyki są ładne, długie i wysmuklające buzię. Wstępnie kupiłam je jako dodatek do bordowej sukienki, bo spodobało mi się to połączenie ze złotem (niestety nieprawdziwym:). Ale zrobiłam z nich już kilka razy użytek jako dodatek na wieczorne spotkanie ze znajomymi - w połączeniu z bordowymi rurkami i kremową, luźną bluzeczką wyglądały naprawdę świetnie :)

4. BŁĘKITNO-FIOLETOWA LAGUNA :)


Uwielbiam połączenie kolorów jakie mają te kolczyki. Turkus, błękit i delikatny fiolet tak ładnie ze sobą współgrają, że efekt jest nieziemski. Kolczyki są bardzo proste i kosztowały grosze, ale bardzo ładnie ożywiają twarz i cały look. Ja często je noszę np do liliowej bluzki i jasnych jeansowych rurek. Żałuję tylko, że nie mam niebieskich oczu, bo na pewno wydobyłyby ich kolor.

5. CZARNO-SZARY LOOK


Jak pewnie wszyscy zauważyli, te kolczyki to szaro-czarne wersja tych błękitnych powyżej :) Kupiłam dwie pary, bo były bardzo tanie. Poza tym bardzo wygodnie się je nosi, bo nie są długie ani ciężkie. Pasują zarówno na co dzień do np zwykłej czarnej bluzki, jak i na wieczorne wyjście. Bardzo je lubię ;)

To już wszystkie moje ulubione egzemplarze. Fajnie by było gdybym częściej sobie o nich przypominała :) A Wy macie swoje ukochane kolczyki?? A może preferujecie inną biżuterię??

Buziaki:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)