czwartek, 27 lutego 2014

PERFECTA MASECZKA GŁĘBOKO NAWILŻAJĄCA - MINI RECENZJA :)


Hej :) Czas mnie dziś goni niesamowicie, ale musiałam znaleźć chwilkę na dodanie posta o jednej z ostatnio zakupionych ostatnio rzeczy. O tym, że maseczki to jeden z najpopularniejszych produktów marki Perfecta wiedziałam już dawno. Są tanie, łatwo dostępne i jest ich wiele rodzajów, dzięki czemu zawsze można coś wybrać dla siebie. Ja kupiłam sobie dwie: rozświetlającą (czyli tzw. koktajlową:) i głęboko nawilżającą, a potem dokupiłam jeszcze odżywczą. Jak na razie udało mi się zużyć właśnie tą głęboko nawilżającą i o tym dzisiaj parę słów :)

ZALETY:
* Cena 1,89 zł za saszetkę zawierającą 8 ml
* Jedna saszetka wystarcza na ok. 3 aplikacje
* Dostępna w każdym Rossmannie i innych drogeriach
* Bardzo przyjemna i wygodna aplikacja - po prostu nakładamy na twarz i zostawiamy
* Nie trzeba jej spłukiwać - resztki wcieramy w skórę, lub zbieramy wacikiem
* Zaraz po aplikacji (w ten sam dzień lub na drugi) 
nasza cera jest wyraźnie w "lepszym nastroju" :)
* Buzia po aplikacji jest miękka i przyjemna w dotyku
* Delikatny, kremowy zapach produktu
* Niweluje suche skórki
* Nie zapycha porów

WADY:
* Maseczka zawiera parafinę
* Zawiera również parabeny
* Efekt nawilżenia jest tylko chwilowy
 * Działa jedynie doraźnie i jej stosowanie nie poprawia ogólnego stanu cery


Kiedy pierwszy raz nałożyłam tą maseczkę, to usiadłam w niej na kanapie i wzięłam opakowanie, żeby poczytać co dobrego mnie czeka po jej zastosowaniu. Gdy spojrzałam na skład i zobaczyłam parafinę, chciałam lecieć do łazienki i spłukiwać to z twarzy (nie ma to jak sprawdzić skład dopiero gdy ma się coś na sobie:). Parafina w kosmetykach bardzo często zapycha moje pory i robią mi się później okropne i bardzo bolące niespodzianki na buzi (do których normalnie nie mam tendencji). Ale cóż jak już nałożyłam maseczkę to zostawiłam ją na twarzy i okazało się, że wcale nic złego mi się po niej nie stało. Buzia wyglądała promiennie, była mięciutka, gładziutka i miła w dotyku. Ale najważniejszy efekt jaki mi dała to wygładzenie suchych skórek w okolicach nosa i czoła.... Nigdy nie mogę się ich pozbyć i często tuż przed ważnym wyjściem nagle się pojawiają. Ale teraz mam już na nie sposób - maseczka parę godzin wcześniej i problem z głowy :) Nawilżenie i ładny efekt na buzi trwa oczywiście tylko chwilę (max 1 dzień) i z pewnością ta maska nie uratuje suchej i odwodnionej skóry, a jedynie doraźnie poprawi jej kondycję. Ale moim zdaniem i tak warto jej spróbować i ja na pewno do niej będę wracać - szczególnie wtedy gdy będzie mi zależało na ładnym, rozświetlonym makijażu bez żadnych okropnych skórek :)

Pozdrawiam :)

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)