Etykiety

poniedziałek, 10 lutego 2014

LUTOWE ZDOBYCZE ZAKUPOWE - PIELĘGNACJA


Hej :) Jak co miesiąc przyszedł czas na post o moich ostatnich zakupach kosmetycznych. W tym miesiącu podzieliłam go jednak na dwie części - pielęgnacje i kolorówkę - głównie z tego względu, że kosmetyki kolorowe zamawiałam w drogerii internetowej i jeszcze nie doszły :) Ale dzięki temu będę mogła się skupić na dosyć sporych zakupach pielęgnacyjnych jakie w ostatnich dniach poczyniłam :)


MASECZKI PERFECTA
Nie będę ukrywać, że nie przepadam za robieniem maseczek na twarz, bo nigdy nie chce mi się czekać i czekać, aż zadziałają a potem jeszcze je zmywać z pół godziny :) Jednak ostatnio pogoda na dworze jest tak piękna, że poczułam już trochę wiosnę, natomiast moja cera wręcz przeciwnie - jest blada i szarawa. Chciałabym dodać jej trochę blasku stąd mój wybór padł na maseczki z Perfecty, o których słyszałam wiele dobrego. Zdecydowałam się na rozświetlającą i głęboko nawilżającą i zobaczymy co wyniknie z ich stosowania :) Każda z nich kosztowała mnie 1,89 zł :)


KAPSUŁKI ANTI-AGE RIVAL DE LOOP
W tym samym celu co wyżej wymienione maseczki, zakupiłam słynne w całym Internecie kapsułki z Rival de Loop. Mają one pielęgnować zmęczoną skórę, zawierają witaminy A,E i F oraz olej Jojoba. Są bardzo tanie (6,99 zł) a podobno skutecznie nawilżają (ich działanie anti-age jest ponoć znikome więc nie ma się czego obawiać:). Jak pewnie zauważyłyście na zbiorczym zdjęciu wszystkich kosmetyków, jednej kapsułki brakuje w opakowaniu - nie mogłam się powstrzymać i zaraz po zakupie nałożyłam jedną :) Dobrze, że chociaż zdążyłam zrobić zdjęcie samego produktu :) Coś więcej na ich temat będzie wtedy gdy je zużyję.


ZIAJA 25+ KREM NAWILŻAJĄCY MATUJĄCY
Kupiłam ten krem z dziką radością, że go w końcu dorwałam w aptece, bo jest bardzo trudno dostępny (zazwyczaj albo jest wyprzedany, albo dana apteka go wcale nie ma, a w Rossmannie nie ma go w ogóle). W najbliższym czasie mam zamiar używać go na dzień zamiast mojej ukochanej Ziaji 30+. Dlaczego? Po prostu ostatnio zauważyłam, że moja skóra już jakby troszkę przywykła niego i ten krem (mimo tego, że dalej działa cudownie) nie daje już takiego efektu "wow" jak wcześniej. Także teraz mała odmiana :) Ziaja 25+ kosztowała 12 złotych i mam nadzieję, że sprawdzi się równie świetnie.


LOVELINESS ENERGIZUJĄCY KREM DO TWARZY I CIAŁA
A to krem, który kupiłam w markecie Netto za 4,99 zł :) Jak widać, u mnie szał na sprawdzanie dyskontowych kosmetyków ciągle trwa :) W tym kremie zainteresowało mnie to, że zawiera olej i winogronowy i ekstrakt z Acai a także glicerynę i nie ma parafiny. Całkiem niezły skład jak za te pieniądze. Będę go używać raczej do ciała.


GLISS KUR ULTIMATE VOLUME EKSPRESOWA ODŻYWKA REGENERUJĄCA
Jest to dwufazowa odżywka w sprayu bez spłukiwania z tej fioletowej serii. Moja nie wygląda na dwufazową, ponieważ jest wstrząśnięta - nie zmieszana :) Sięgnęłam po nią, ponieważ szampon z tej serii jest moim super hitem i chcę ocenić czy inne produkty z tej linii są równie dobre. Kosztowała mnie 14,99 zł.


BE BEAUTY REGENERUJĄCY KREM DO RĄK
O tym specyfiku również można znaleźć wiele komentarzy w Internecie, więc czas go wypróbować na własnej skórze :) Mam kilka dobrych kremów do rąk więc poprzeczka jest postawiona wysoko, ale kosmetyki z Biedronki już nie raz mnie zaskoczyły :) Kosztował niecałe cztery złote więc nie zaszkodzi spróbować.

To już wszystkie moje zakupy pielęgnacyjne. Jeśli miałyście któryś z tych kosmetyków i macie swoją opinię na ich temat to z miłą chęcią o tym poczytam. Przynajmniej będę wiedziała czego się spodziewać :) Teraz pozostaje mi z niecierpliwością czekać na moje makijażowe zakupy, które na pewno na dniach dotrą. Kupiłam tylko kilka produktów, ale za to takich, których od dawna chciałam spróbować, więc nie mogę się doczekać :) Jak tylko dotrą to z pewnością zrobię na ich temat post.

Buziaki :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)