piątek, 7 lutego 2014

AA MAKE UP N3 MATUJĄCY PODKŁAD KRYJĄCY

AA Matujący podkład kryjący N 3
Hej :) Dzisiaj napiszę parę słów na temat podkładu, który kupiłam za parę groszy w Rossmannie (a konkretnie za 11 zł :). Jeśli mnie znacie lub czytacie mojego bloga to wiecie pewnie, że ja już swój podkład "idealny" znalazłam i ciągle używam Bourjois 123 Perfect. Wiem jednak jak ciężka i pełna wpadek kosmetycznych jest droga do znalezienia tego "super produktu", szczególnie, że podkłady nie należą do najtańszych kosmetyków a ich wybór jest ogromny. Ja akurat miałam chęć spróbować czegoś nowego dla odmiany i cieszę się, że dzięki temu mogę Wam przybliżyć ten kosmetyk. Może dzięki temu zorientujecie się czy jest on podkładem wartym spróbowania czy też kompletnie się dla Was nie nadaje :)

ZALETY:
* Bardzo tani (około 11-13 zł za 30ml)
* Dostępny w każdym Rossmannie i wielu innych drogeriach
* Jest bardzo wydajny (już porcja wielkości ziarnka grochu wystarcza na całą buzię)
* Gęsta, puszysta i lekko kremowa konsystencja 
* Bardzo łatwo nakłada się go palcami i u mnie nie zostawia smug
* Dość trwały jak na tak tani podkład
* Dobrze współpracuje z moim kremem (Ziaja 30) i szybko się wchłania
* Estetyczne opakowanie, odporne na wszystko (plastik:)
* Nie zapycha mi porów
* Nie podrażnia i nie uczula
* Kolor ma wyraźnie ciepłą, żółtą tonację(dla mnie to zaleta)

WADY:
* Mimo tego, że to podkład matujący, to kompletnie nie daje matowego efektu
(moim zdaniem efekt jest lekko rozświetlający)
* Trzeba go przypudrować, bo buzia się świeci
* Trzeba go nałożyć dosyć sporo, żeby uzyskać pożądany efekt
* Moim zdaniem absolutnie nie nadaje się do cery tłustej i mieszanej, tak jak jest napisane na opakowaniu 
(na takiej cerze efekt świecącej tafli murowany :)
* Jak na podkład kryjący to kryje marnie - raczej jedynie wyrównuje koloryt
* Ma tylko 6 miesięcy terminu ważności od otwarcia
* Inne numery (N 1, N 2, N 3, N 4) tego podkładu to po prostu reprezentanci konkretnych tonacji (1 jest dość pomarańczowy, 2 różowawy, 3 żółtawy a 4 beżowy z tego co pamiętam)
* Ma lekki ale dziwny zapach
* Na wielkie wyjście kompletnie się nie nadaje

Czyli ogólnie rzecz biorąc osoby z cerą tłustą i mieszaną lepiej niech trzymają się od tego produktu z daleka, bo matu to on raczej Wam nie zapewni :) Moim zdaniem jest to całkiem niezły podkład dla osób ze skórą normalną bądź suchą jako taki lekki podkład na co dzień (jeśli oczywiście nie mamy za wiele do ukrycia). Jeśli chodzi o kolor to trudno go dla siebie wybrać, bo jest ich tylko 4 i nie są to jasne odcienie (bladzioszki mogą niestety zapomnieć o odcieniu dla siebie). Ja mam raczej ciepły, żółtawy odcień skóry dlatego N3 wydał mi się najlepszy, ale jest on ciemniejszy niż mój Bourjois 123 Perfect w numerze 52. Po wyciśnięciu na dłoń wydaje się wręcz pomarańczowy, ale po chwili od nałożenia na twarz ładnie się stapia ze skórą i daje fajny efekt (nakładam go dość sporo w porównaniu do Bourjois i wklepuję palcami). W sumie nie uważam tego produktu za zły. Gdy na mojej skórze nie ma żadnych niespodzianek to używam go zarówno do pracy jak i po prostu na dzień i jestem zadowolona z efektu jaki daje. Nie jest to może cud kosmetyczny, ale nie uważam również wydanych na niego pieniędzy za stracone i z przyjemnością skończę moje opakowanie (o ile zdążę przed upływem terminu ważności :) 

Dla porównania koloru macie tutaj zdjęcie jak AA Matujący Podkład Kryjący N3 prezentuje się obok Bourjois 123 Perfect w nr 52(Vanilla) i 53(Light Beige) :)


Pierwszy od lewej to AA, następnie Bourjois nr 52 i Bourjois nr 53, a oto ich kolory w tej samej kolejności:)


Mam nadzieję, że post będzie dla Was przydatny :)
Buziaki :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)