Etykiety

niedziela, 5 stycznia 2014

ULUBIONE KOLORY LAKIERÓW DO PAZNOKCI

Ten post miał być o pięciu ulubionych lakierach do paznokci, ale nie będzie, ponieważ kompletnie nie mogłam się zdecydować, które lubię najbardziej :) Nie mogłam również wybrać pięciu ulubionych kolorów, ale udało mi się wyselekcjonować dziewięć, których używam praktycznie po kolei i na zmianę :) Nie będę tu pisać o właściwościach poszczególnych lakierów, o ich markach, trwałości czy cenie, ponieważ wszystkie są zbliżone do siebie pod tymi względami. Na paznokciach pozostają około 3-4 dni (nie używam żadnego lakieru nawierzchniowego), marki są widoczne na fotkach, a ich ceny wahają się od 7 do 15 złotych. Chciałabym jednak napisać parę słów o kolorach, ponieważ każdy z nich na ten moment wydaje mi się niepowtarzalny i po prostu piękny. Wspomnę tylko jeszcze, że kolory to coś co, jak większość kobiet chyba, maniakalnie uwielbiam i uważam za niewyobrażalnie istotne kryterium we wszystkim :) Tak - przy wyborze samochodu też się głównie tym kieruję :) Dlatego też, wracając do tematu, przedstawiam poniżej przegląd moich najulubieńszych kolorów do paznokci :)



MARIZA "ANTYCZNE ZŁOTO"

Piękny...., jest dosyć ciemnym lakierem i bardziej bym powiedziała, że lekko wpada w odcienie khaki niż złota, ale mieni się złotymi i trochę oliwkowymi refleksami.
LOVELY "SNOW DUST" NR 1
Są to po prostu jasnozłote, brokatowe drobinki, które na paznokciach dają efekt złotego, mieniącego się  pyłu. Piaskowa warstwa kryje za jednym pociągnięciem i daje super blask, a paznokcie są lekko chropowate, ale nie zaczepiają się o nic.
MARIZA "TOPAZ"
Kolor między jasnoszarym a jasnobeżowym.Mleczny, lekko opalizujący. Paznokcie wyglądają delikatnie i estetycznie. Cudowny do pracy :)



LOVELY CLASSIC NR 73
Zgaszony, chłodny odcień bordo. Nie ma drobinek, daje za to pięknie połyskującą, gładką taflę. Klasyczny, elegancki i bardzo ładny kolorek dobry na każdą okazję.
LOVELY CLASSIC NR 85
Kolor trudny do opisania. W pierwszej chwili wydaje się czarny, zaraz potem brązowy a po odkręceniu buteleczki widzimy opalizujące złote, bordowe i fioletowe mikro-drobinki. Idealny na wieczorne wyjście z koleżankami:)
LOVELY CLASSIC NR 33
Intensywnie czerwony lakier opalizujący wieloma 
 kolorami. Daje ciekawy efekt żelowych paznokci, które wyglądają troszkę jakby były mokre.



LOVELY CLASSIC NR 97
Bardzo ciemny, głęboki, intensywny fiolet. Bez drobinek, o wysokim połysku. Piękny...
RIMMEL LASTING FINISH 170LIVELY LILAC
Śliczny liliowy odcień, wspaniały na wiosnę. Nie ma drobinek, daje delikatny efekt.
LOVELY BLINK BLINK NR 1
Bezbarwny lakier zawierający małe i duże brokatowe płatki w różnych odcieniach fioletu, różu i srebra. Pięknie wygląda nałożony na ciemny, matowy lakier. Często używam go razem z tym ciemnym fioletem i efekt jest "galaktyczny" :)

To oczywiście moje ulubione kolory teraz, natomiast bliżej wiosny pewnie wrócą ukochane pastele i delikatne, mleczne odcienie. Ale do wiosny jeszcze daleko więc na razie mogę szaleć z ciemnymi lakierami. Pozdrawiam :)





4 komentarze:

  1. 3-4 dni to i tak dobrze :). Powiedz jeszcze gdzie kupiłaś te lakiery z Marizy?

    W wolnej chwili zapraszam do mnie i zachęcam do obserwowania:*. Mam nadzieję, że znajdziesz u mnie coś dla siebie:*.
    http://ciniax03.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakiery z Marizy zamawiałam z katalogu u konsultantki (tak jak w Avon). Dziękuję za zaproszenie na bloga - chętnie odwiedzę :)

      Usuń
  2. Rimmel Lilac to mój ulubiony kolor jak i marka. Po używaniu bez przerwy Rimmelu, spróbowałam Lovely, koszmar, wysychał mi na paznokciach ok pół godziny. Nie mam tyle czasu ani cierpliwości żeby siedzieć i czekać tyle, więc efekt taki, że trochę mi się "pogniótł" na paznokciach ;/ Mariza topaz wygląda pięknie i ten złoty kolor też. Ja lubię na paznokciach nude, klasyczną głęboką czerwień i takie żarówiaste róże, a wszystko to zależy akurat od mojego nastroju i dnia. Póki co jestem raczej wierna Rimmel 60 sec i pro. Lubię też serię Manhattan, też wysychają szybko i długą się utrzymują, kolory piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - Lovely długo schną i trzeba mieć dłuższą chwilę na malowanie. Ale akurat te kolorki wpadły mi w oko więc od czasu do czasu się "poświęcam" :)

      Usuń

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)