Etykiety

piątek, 10 stycznia 2014

AVON PUR BLANCA


Gdybym miała określić jedną rzecz, na punkcie której z pewnością mam świra to są to bez dwóch zdań perfumy (oczywiście tuż tuż za nimi plasują się inne kosmetyki, buty, torebki, biżuteria itd. itp. :) Jestem ogromną fanką wszelkiego rodzaju (miłych dla nosa) zapachów i zawsze mnie denerwowało, że mój nos w perfumeriach strajkuje i pozwala mi powąchać tylko kilka paseczków zapachowych. Muszę przyznać, że najchętniej kupiłabym sobie wszystkie zapachy świata pozamykane w przepięknych, maleńkich flakonikach (jestem miłośniczką malutkich, ślicznych opakowań:) i do końca życia pryskała się codziennie innymi :) Ta ewidentna "schiza" bierze się pewnie stąd, że jak wiele kobiet, kojarzę zapachy z kolorami, miejscami, ludźmi, wyobrażam sobie ich głębię i to do kogo i kiedy będą pasowały. Myślę, że ludzie pozbawieni tej magicznej i kompletnie nielogicznej umiejętności wiele tracą (chociaż ja akurat jeden, jedyny raz żałowałam, że ją posiadam, a było to podczas czytania "Pachnidła" Patricka Suskinda - ci, którzy czytali wiedzą o czym mówię:). Cieszę się w tym momencie strasznie, że piszę tego bloga, ponieważ w końcu będę mogła opisać i podzielić się z innymi wrażeniami jakie zrobiły na mnie niektóre z dotychczas spotkanych  zapachów. Oczywiście jak dotąd nie było ich niewiarygodnie dużo, bo ceny pięknych perfum bywają niemałe, ale udało mi się w swoim (jakże krótkim:) życiu trafić na kilka zarówno tych droższych jak i tańszych, które szczególnie mnie zauroczyły.

Dziś napiszę parę słów o zapachu, który może nie jest drogi czy najulubieńszy z najulubieńszych, jednak towarzyszy mi od liceum (a niestety było parę ładnych lat temu:) i zawsze ale to zawsze do niego wracam - AVON PUR BLANCA. Mam do niego również szczególny sentyment, ponieważ była to pierwsza woda toaletowa jaką sobie kupiłam :) Zapach wywąchałam u koleżanki i już wiedziałam, że muszę go mieć. Jest to bardzo charakterystyczny aromat - kwiatowy, ale jednocześnie świeży. Bardzo delikatny i lekki ale też niesamowicie dziewczęcy. Jest on mieszanką frezji, peonii i heliotropu i w katalogu Avon jest przypisany do kategorii ozonowo-kwiatowej. Gdybym miała powiedzieć z czym mi się kojarzy i jak sobie ten zapach wyobrażam, to zdecydowanie kojarzy mi się z bielą, delikatnymi tkaninami, zwiewnością... Najbardziej kojarzy mi się z sytuacją, w której młodziutka, piękna dziewczyna w białej, lekkiej sukieneczce wychodzi w ulewny deszcz do ogrodu pełnego kwitnących frezji. I właśnie taki jest ten zapach - jakby kwiaty skąpać w deszczu. To są oczywiście tylko i wyłącznie moje "schizy" i pewnie dla każdego ten zapach pachnie inaczej, ale starałam się jak najcelniej zobrazować to co mnie w tej wodzie toaletowej urzeka.

Jeśli chodzi o bardziej użytkowe właściwości tego zapachu to flakonik ma 50 ml i kosztuje około 40 zł (warto czekać na promocję, bo często można go kupić już za 19,99 zł). Zapach jak na taką tanią wodę toaletową utrzymuje się dosyć długo, ale wiadomo, że nie tyle co przy markowych wodach perfumowanych. Ja zużyłam już niezliczoną ilość flakonów ale ostatnio miałam dłuższą przerwę, bo po prostu jakoś o nich zapomniałam, ale na szczęście moja kochana rodzinka sprezentowała mi piękny zestaw pod choinkę (i dzięki temu mogłam zrobić zdjęcia i o nim napisać:). Oprócz 2 wód toaletowych dostałam jeszcze z tej serii balsam do ciała i dezodorant. Balsamu jeszcze nie używałam więc trudno mi się na jego temat wypowiedzieć (ale z pewnością się przyda przed jakąś imprezą, żeby przedłużyć zapach wody toaletowej), natomiast dezodorant wrzuciłam do torebki i noszę ze sobą, gdyby naszła mnie ochota na wypryskanie się od stóp do głów :)

Wiem, że zapach, to czy on się komuś podoba czy też nie, oraz to jak pachnie na naszej skórze jest sprawą totalnie indywidualną. Każdy ma inny gust w tym względzie i jest to z pewnością inspirujące dla producentów perfum (muszą tworzyć, żeby każdy mógł znaleźć coś dla siebie) i ciekawe dla nas, bo możemy poszukiwać i sprawdzać :) Liczę jednak na to, że osoby które lubią ten zapach podpowiedzą mi i innym, co warto wypróbować i w których z tych magicznych flakonów w perfumeriach drzemią niesamowite zapachy :) 

Buziaki :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)