Etykiety

niedziela, 29 grudnia 2013

EVELINE EXTENSION VOLUME MASCARA

Pełna nazwa produktu:
FALSE DEFINITION 4D EXTENSION VOLUME EVELINE COSMETICS 
Objętość: 10 ml
Cena: około 12,99 zł
Data ważności: 6 miesięcy od otwarcia
Dodatkowe informacje: produkt nie testowany na zwierzętach, zawiera mineralne pigmenty, wosk Carnauba, olejek jojoba oraz D-panthenol

Informacja producenta: Najnowsza maskara Extension Volume 4D FALSE DEFINITION maksymalnie pogrubia i rozdziela rzęsy, gwarantując niepowtarzalny efekt sztucznych rzęs. (..) Zapewnia wykonanie perfekcyjnego makijażu oczu, precyzyjnie rozdzielając rzęsy i umożliwiając pokrycie wszystkich włosków nawet w kącikach oka. Tusz Extension Volume posiada wyjątkową kompozycję składników aktywnych, która wzmacnia i odbudowuje rzęsy od nasady aż po same końce. Zapobiega też ich wypadaniu podczas demakijażu. Rzęsy są wyraźnie odżywione i nawilżone.

Kupiłam ten tusz do rzęs zupełnie przez przypadek, ponieważ podczas zakupów spożywczych wypatrzyłam go w promocji w Biedronce za jedyne 7,99 zł i stwierdziłam, że za taką cenę mogę go sobie wypróbować. Nigdy wcześniej nie miałam żadnego kolorowego kosmetyku z firmy Eveline Cosmetics i ta marka kojarzyła mi się głównie z kosmetykami do pielęgnacji twarzy, dlatego z tym większą ciekawością podeszłam do mojego nowego tuszu. Był on zapakowany w bardzo estetyczny kartonik, na odwrocie którego producent szczegółowo scharakteryzował produkt i zawarł informacje, których (przynajmniej dla mnie) na wielu maskarach brakuje (rodzaj pigmentów, dodatkowe składniki odżywcze itp.). Powiem wprost: za cenę 7,99 zł spodziewałam się rzadkiej, cieknącej papki, dzięki której zagwarantuję sobie mega sklejone, okropne rzęsy :) Ale ku mojemu wielkiemu, wielkiemu zaskoczeniu tusz okazał się po prostu rewelacyjny. Konsystencja jest taka "w sam raz" ani nie za sucha ani nie za mokra. Szczoteczka jest naprawdę świetnej jakości - jest bardzo elastyczna, nabiera idealną porcję tuszu, a jej włoski są krótkie i precyzyjne i rzeczywiście tak jak zapewnia producent można nią manewrować nawet w kącikach oczu. Już jedna warstwa maskary daje wyraźne pogrubienie rzęs, precyzyjnie je rozdziela, a także ładnie wydłuża (tak w ogóle to moim zdaniem jedna warstwa tego tuszu w codziennym makijażu w zupełności wystarczy, bo daje lepszy efekt niż dwie warstwy używanego wcześniej przeze mnie tuszu z Maybelline). Jej kolor jest intensywnie czarny, w ciągu dnia się nie kruszy i nie trzeba jej poprawiać, także SUPER, SUPER, SUPER :) Nie wiem niestety czy rzeczywiście ogranicza wypadanie rzęs, ponieważ nigdy nie miałam tego problemu, ale z pewnością ładnie odżywia włoski dzięki zawartości cennych składników (mając na rzęsach nawet dwie warstwy tego tuszu moje włoski są miękkie i elastyczne). I na koniec mojego wywodu jeszcze jedna bardzo istotna rzecz (no może dwie): maskara nie podrażniła mi oczu i bez problemu zmywa się wieczorem. Także co tu dużo mówić: zrobiłam sobie w Biedronce zapasy, bo za taką cenę to jest to wprost genialny produkt. Ciekawa jestem jeszcze jak to jest z tym ograniczeniem wypadania włosków, więc jeśli ktoś coś wie na ten temat to czekam na info :) :) :)

2 komentarze:

  1. Muszę przy następnej okazji zakupić ten produkt.. Brzmi bardzo intrygująco, no i ten skład!

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedawno jeszcze widziałam go w Biedronce :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, inspiracje i pomysły :)